Zwierzak-Przyjaciel i 100%

Witajcie Kochani .

Na początku Kochani dziękujemy Wam przeogromnie za wszystkie wpłaty na rzecz zbiórki Kubusia w Fundacji  SiePomaga, która trwała ponad rok.

Zbierać zaczęliśmy już w tamtym roku  ale się nie udało, nie zdążyliśmy zebrać na turnus z Prodeste w tamtym roku.

Wiedząc  już ,że nie damy rady zebrać  funduszy na turnus z Prodeste w odpowiednim czasie ,wysyłaliśmy apele z prośbą o Pomoc w związku z wyjazdem na ten turnus

No i się udało. Pojechaliśmy.

Zbiórka na się Pomaga  trwała bardzo długo. Ponad rok.

Pieniądze tak jak wpływały pokrywały częściowo Kubusiowe terapie i zajęcia.Na takie rozwiązanie zgodziła się Fundacja Sie Pomaga.

Dziękujemy Wam kochani z całego serca za tę przeogromną pomoc.

Dziękujemy za wpłaty ,za rozpowszechnianie informacji na stronach, na portalach- Dziękujemy.

 

Kubuś już od jakiegoś czasu uczęszcza na hipoterapię i dogoterapię.

 

Hipoterapię ma w Golubiu z Panią Małgosią, bardzo fajnie prowadzone są te zajęcia.

Dużo ćwiczeń ,dużo gimnastyki, myślenia nad wykonaniem danego ćwiczenia przez Kubusia.

 

Koń to Liga, przyjaciel Kubusia,którego Kuba najpierw czyści aby potem na nim pojeździć.

Niestety ostatnio stało się nieszczęście Kubuś był bardzo zdenerwowany i ugryzł konia. Zdarzyło mu się to pierwszy raz . Tego dnia Kubusia odebrałam w bardzo złym stanie po biofeedbacku w Toruniu , na początku myślałam że to przez moje spóźnienie.

Niestety to nie było to, bo po uspokojeniu się Kuby w drodze na konie Kuba znów zaczął się żle zachowywać , przeszło mu i znów na koniu,  do tego stopnia aż go ugryzł.

Więc albo przemęczenie albo terapia biofeedback?

Zadziwia nas fakt,że w Fundacji na turnusie  w czasie trwania między innymi tej tewrapii Kubuś był ostoją spokojności-tutaj nie.

Wręcz przeciwnie,problem z zasypianiem,dużo śmiechawek, pobudzenia.

Miał się wyciszać,a tu nic z tego.

Zgłaszałam Pani,że jest pobudzony.

Zrezygnowaliśmy na obecny czas z tej formy terapii, jak kiedyś nadarzy się okazja zrobimy tę terapię w Warszawie.

Tu nie będziemy eksperymentować.

Ugryzienie konia tego dnia,w ogóle dla nas jest zaskakujące i przykre ,bo Kubuś uwielbia konie od zawsze. Lepiej niż psy i koty.

Zaprzyjaźnił się z Ligą, na której jeździ.

To było bardzo smutne doświadczenie i przykre.

 

Drugim przyjacielem –terapeutą jest AXA,jest to Golden,śliczna sunia,z którą Kubuś bardzo lubi mieć zajęcia, bywało na początku różnie ale teraz jest lepiej.

AXA przyjeżdża do nad do domu, oczywiście z kochaną Panią Małgosią.

 

Od soboty Kubuś ma przyjaciela w postaci suczki labradorki, wabi się Lili.

Udało się Kubuś ma pieska, miał być Maltańczyk ale gdzie dzwoniłam i mówiłam,że dla dziecka z autyzmem odradzano nam Maltańczyka.

No i dostał Kubuś w prezencie sunię od cioci Ani i wujka Miłosza, akurat ich Labradorka się oszczeniła.Dziękujemy!!!

Czujemy się jak byśmy mieli trzecie dziecko, tyle pochłania pracy i nauki.

Ale jak trzeba to trzeba,sama niczego  się nie nauczy.

Pracy przed nami ogrom,ale ile będzie satysfakcji.

Pierwsze efekty już są, małe ale są.

Kot o dziwo nie prycha na sunię, zapoznają się pomalutku.

Zmiejsza się odległość pomiędzy nimi.

 

Więc jak widzicie i słyszycie powiększa się u nas zwierzyniec, są już rybki w akwarium , kot i teraz pies.

 

Dni lecą jak szalone, oby wakacje trwały jak najdłużej.

Przyjemności Kochani.

Pozdrawiamy Was wszystkich ,dziękujemy  ,Pa.Zaszki

Did you like this? Share it:
Category: Codzienność
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
One Response
  1. Kaska napisał(a):

    Mam nadzieje ze się zakocha w piesku i razem przezyja wiele szczęsiwych chwil

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie