Wreszcie nareszcie

Dzisiaj rano wstaliśmy, szybkie śniadanie przygotowane przez Rafała. Zawiozłam dzieci i do domu, dzisiaj nie roznosiłam ulotek, strasznie zimno.

Trochę jestem podziębiona po ostatnim roznoszeniu ulotek. Jeszcze dzisiaj potwornie rozbolał mnie brzuch, położyłam się i zasnęłam.

Kubuś dzisiaj rano w przedszkolu minkę smutną zrobił, ale łzy nie poleciały. Zaprowadziłam Go do Sali. Dzisiaj Kubuś został w przedszkolu dłużej, bo do 16, na 16. 30 mieliśmy zajęcia z neurologopedii, dopiero bo pani miała zebranie. Kubuś wg. Pani był już zmęczony. Jutro mamy tylko Stowarzyszenie, a w piątek neurologopedię, chyba, że przyjdzie decyzja z Torunia o dalszych zajęciach.

Przyjechałam po Kubusia na 16, a On przyniósł mi do pokazania puzzle dla maluszków, w mig je ułożył, do wyjścia za bardzo nie był chętny, ale za nim się ubraliśmy, pokremowaliśmy, to tylko niecałe 10 min. byliśmy wcześniej. U pani Patrycji szału nie było- zmęczenie Kubusia było widoczne- zbyt późna pora.

Powrót do domu- spokojny. W domu Rafał przygotował obiadokolację, pyszniasta Kubuś zjadł nawet wszystko bez marudzenia, potem jeszcze był deser- objedliśmy się jak bąki, pyszota. Dziękujemy Rafciu- było pyszne.

Mikrochwila odpoczynku i zabrałam się za Kubusia, dzisiaj tylko masaże ciała, kompresja, zawijanie, masaż jamy ustnej. Potem jeszcze maty i kąpanko, spanko- szybciutko zasnął. Niech się wyśpi , bo dzisiaj Miał bardzo ciężki dzień. Dobranoc

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
One Response
  1. Joanna napisał(a):

    Uwielbiam czytać o Kubusiu i codziennie sprawdzam, czy są nowe wpisy. Mój Patryk (też ma autyzm) i Kubuś są równolatkami. Podziwiam Was i dopinguje! 🙂 Pozdrawiam, Joanna

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie