Tag-Archive for » sekwencje stymulacyjne «

Pożegnanie. Zimno – ciepło

Wczoraj się trochę działo, szybko cały dzien zleciał. Basia pożegnała swoje koleżanki- psiapsiółki. Smutno bidulce, bo miło i bardzo wesoło spędziła te dwa dni. Wiadomo w gromadzie wesoło. Wczoraj dziewczyny wyszły nawet na zewnątrz urządzić bitwę śnieżną.

A z innych spraw to pakowanie Rafała, sprawy szkoleniowe-jedzie na cały tydzień, a my sami na „gospodarce”. Jutro mamy sprawy urzędowe, o ile pogoda pozwoli wyjechać na chwilę??? U Kubusia wczoraj luzik – troszkę byłam zajęta , a to śniadanko dla nastolatek, obiadem już mnie Rafał wyręczył. Prasowanie, w tym czasie Rafał bawił się z Kubulkiem. Kubuś w ciągu dnia polegiwał sobie troszkę. Po prostu pokładał się w swoim łóżeczku, ziewał. Mam nadzieję, że Go jakieś choróbsko nie bierze????

W piątek (a własciwie w sobotę) się nie pochwaliłam, ale szłam spać dopiero po trzeciej, trochę mi zajęło z nowymi pomocami do nowych sekwencji. Wdrażamy się na całego, myślę, że dobrze idą stymulacyjne- tu Kubuś dzięki sekwencjom Pani Eweliny od piątku nie boi się zimnego dotykać. Właściwie to bardzo mu się podoba odczucie chłodu. Ciekawe, prawda???? W piątek i dzisiaj zrobiliśmy kolejne filmy do wysłania. Zobaczymy jak zostaną przyjęte???
Dzisiaj dostałam kolejne propozycje do rozrzucenia ulotek- dziękuj Dorocie Zach. Pani Karolinie. Wczoraj umieściliśmy fotki różne, na końcu są z Fundacji – Baju z Mikołajem, robione przez Panią Anię z Fundacji, bardzo dziękuję za odesłanie.

Kubuś wczoraj się wyziewał, nawygłupiał, aż wreszcie zasnął. Rafał parę dni temu wpadł na pomysł jak radzić sobie z głupawkami. Jak go biorą głupawki np wieczorem przed zaśnięciem, to Rafał wziął go w obroty i łaskotał, gilał, robił pierdziochy tak długo, aż Kubuś miał dość. Zamiast nerwów, że zachowuje się jak „Kosmita” to chichrają się oboje. Dzisiaj jak Go gilgotalam i przestalam, wziął moją rękę, że chce jeszcze, są chwile, że jak coś chce to powie da, w znaczeniu daj. Wczoraj jak układaliśmy to powiedział i pokazał na mnie, powiedział przy tym „m” w znaczeniu mam nadzieję „mama”. Oj chciałabym aby troszkę nam życie odpuściło i dało odsapnąć. Ale co tam nie ma co za dużo myśleć, tylko do roboty, bo znów pójdę spać dnia następnego. Takie życie. Pamiętajcie o Agnieszkach, Babciach a pojutrze o dziadkach, bo przecież gdyby nie oni nie było by nas.

Pa. Zosia.