Spokojniej????

Dzisiaj myślę Kochani, że było nieco spokojniej, po wczorajszych wojażach w domku. Trochę śpiąco, bo jak zwykle nie dospani (ale to nasza tradycja). Chciałam dzisiaj napisać o mile spędzonym dniu, oczywiście na pracy, zabawie przygotowaniach do dnia następnego. Ostatnio brak czasu na dom i sprzątanie, pranie i prasowanie. Ja ostatnio w domu nie bywam, dopiero z Kubusiem wracam, a to puszki, a to ulotki, a wieczorem na szybko prasowanie i pranie, na szybko coś sprzątnąć-jeszcze trzeba wysyłać informacje, przygotowywać pomoce na bieżąco. Tak ostatnio wyglądają nasze dni. Pewnie w wielu domach podobnie, prawda????

Chciałam Was poinformować Kochani, że będziemy mieli zmienioną terapeutkę w Prodeste (wiemy już o tym już dłuższy czas). Mamy się nie martwić, co jakiś czas tak robią aby nadać świeżość spojrzeniu na dziecko. Mimo tego dobrze nam się z naszą Panią Eweliną pracowało, jeszcze ten i następny miesiąc i będzie „ktoś” inny.

Wyczytałam na innym blogu, że ciężki okres czeka nasz ośrodek, niedobrze – co my byśmy wszyscy bez Prodeste zrobili, mamy nadzieję, że będzie lepiej- będziemy walczyć a w razie co, szukać rozwiązań i pomocy finansowych. Nikomu teraz nie jest łatwo, wszędzie kryzys, a co mają powiedzieć rodziny gdzie tylko jeden z małżonków pracuje, nierzadko w kilu firmach, bo na dziecko lub nawet dzieci  musi być, bo na opłaty, kredyt, rachunki- tu trzeba płacić, niestety pomocy od Państwa żadnej- radź sobie sam. Szara rzeczywistość nas otacza. Jest coraz  gorzej, a taka jest prawda, że na dzieci z autyzmem pieniądze zbiera się najtrudniej. Dlaczego??? Aaa, no tak, ale to dziecko jest ładne-nie możliwe, że ono jest chore?? Przecież chodzi normalnie, ma dwie ręce, dwie nogi-śmieje się, czasem mówi. Co Ci rodzice wymyślają. Nie mieliście tak??? Myślę ,że nie raz. Ja kiedyś byłam w Pef-ronie w Toruniu, z zapytaniem  o dofinansowanie do komputera dla Kubusia- nie ma pieniędzy, tylko dla dzieci kalekich, pytam jak kalekich??? No np. gdyby nie miał nóg albo ręki. Rany, jak dziecko musi być kalekie czy dorosły mówię do tego pana, żeby dostać pomoc??? Niepojęte to dla mnie jest.

Kubuś zawsze uwielbiał gry, puzzle, układanki, potrafi 80 i ponad sztuk ułożyć w kilka minut, zawsze lubił cyfry, litery, jak miał 3 lata  już układał alfabet po polsku i po angielsku, przy tym mówił dużo liter. Lubił od zawsze komputer i komórki z grami, układankami gadającymi zwierzątkami, sami wiecie jakie cuda na wyciągnięcie ręki teraz są. Kiedyś wzięliśmy mu za punkty uzbierane na jednej ze stacji przez kilka lat -tablet, taki najprostszy jaki był w katalogu, radość wielka – obraz większy niż w komórce- fajna sprawa, czas można też wypełnić, ale nie za długo oczywiście. Kubusiowi trzeba dozować czas na gry, uwielbia Akademię Umysłu, Sokratesa, Bolka i Lolka, Małpie Opowieści, Lego- sam sobie włącza  ja tylko sprawdzam co robi i jak  długo. Ale jak koniec to koniec, nie ma problemu.

Dzisiaj tak niby wszystko to samo, praca z Kubusiem jak co dzień, prace domowe, odrabianie lekcji-przygotowanie do szkoły i granie Basi-ale inaczej, może mi się wydaje, ale jednak myślę, że był spokój, taki wewnętrzny. Może dlatego,że Kubuś się otwiera coraz bardziej, bo nie tylko z mową. Przecież wczoraj u teściów, jak poszedł do dziadzi Irka, jak się wtulił- byliśmy w szoku totalnym, widzę, że coś w naszym synku się zmienia, coś tu idzie – mam nadzieję, że tylko dobre rzeczy. Ktoś czytając powie lub pomyśli, z czego ona się cieszy? Dziecko ma 5 lat, znów zaczyna mówić, a zdarza się, że dalej są 3 latki z autyzmem, na etapie Kubusia, ale ja odpowiem -są i dzieci starsze na tym etapie albo nie mówią wcale. To smutne dla rodzica i przykre, ja wiem o tym doskonale. Myślę, że u nas właśnie ten autyzm trafił najbardziej w Kubusia z mową. Wszystko idzie lepiej lub gorzej, a mowa jest śladowa lub wręcz nie ma, potem znów jest lub jakieś zaczątki i tak w kółko, a teraz  proszę aby już z nami została i jeszcze bardziej się rozwinęła. Kiedyś spotkałam się z naszym toruńskim profesorem, który pracuje na UMK, byłam bardzo przejęta tym spotkaniem,  profesor wysłał Kubusiowe papiery do Stanów, gdzie potem po dłuższym czasie dostaliśmy odpowiedź. Powiedział mi, że Kubuś na autyzm robi rzeczy których nie powinien robić, a na zespół Aspergera  -nie mówi. Tak to wyglądało kiedyś, pytania ni jak nie mają się do dnia dzisiejszego z tych tomisk testów jakie wypełnialiśmy.  Ale wiem jedno, że co by to nie było Autyzm, Asperger czy jeszcze coś innego to trzeba nad tym pracować jak tylko się da, nie pozostawić samemu sobie tego zaburzenia , dlatego ja nie wyobrażam sobie aby nie miało by być Prodeste. Będziemy walczyć dziewczyny??? Myślę, że na kogo, ale na rodziców i ich dzieci Ośrodek może liczyć na naszą pomoc, prawda ??? Pozdrawiam Was Kochani, starczy na dziś.

Do usłyszenia niebawem.

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie