Spokojnie jak na wojnie

Dzisiaj light – śniadanko robi Rafi, ja jadę z Basią na zajęcia na UMK- ok., dzisiaj fizyka. Basia jak zwykle zadowolona, ja w tym czasie załatwiam kilka spraw.

Rafi z Kubusiem zrobił w domu dwie serie dźwięków, po smacznym obiadku z rybką ( z której Kubuś zjada skórkę), chwilka odpoczynku. Ja zajmuję się dalej Kubusiem, Rafi cd. Pracy z regałami w spiżarni. Basia porządkuje na górze.

Później sprzątamy na dole, Kubuś ma chwilę na zagadki i układanki na kompie, a my ogarniamy tą spiżarenkę.

Później wracamy do ćwiczeń. Pośpiewaliśmy kilka pioseneczek z pokazywaniem , np. pajączka.

Dzisiaj Kubuś sam mi układał usta do manualnego torowania głosek, na „m”, „a”, „o”, „e”- najlepsze, że po cichutku wymawiał.

Zamiast ja wyciągać głoski z Kubusia, to on wyciągał je ze mnie… Mały terrorysta 🙂

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie