Spanko

Spanko do 10-tej, ale nam się teraz powodzi:) Kubuś wstaje wypoczęty, wyspany. Ładnie pracuje od rana do wieczora. Tak do wieczora, wczoraj prawie do 23, dzisiaj ok.22. Oczywiście z przerwami. Jak zaczynamy Jego ulubione rzeczy, trudno Mu się oderwać. Bardziej traktuje to jak zabawę, niż pracę. No chyba, że wkraczamy w metodę TG (torowanie głosek). To wtedy nie bardzo. Zaczęliśmy dzisiaj dużo rzeczy z prezentów świątecznych- dopasowywanie na kilka sposobów, sekwencje w kilku wersjach. Przed nami praca nad prawą półkulą. Wszystko Wianeckiej – polecam gorąco!!!! Mamy też książkę MTG (metoda torowania głosek).

Teraz Wam napiszę, co się wydarzyło w wigilię, w czasie naszych ćwiczeń. Bo tak jak już pisałam –święto nie święto, goście się trafią – my pracujemy. Może nie tak intensywnie, jak na co dzień, ale pracujemy!!!

A, więc- robiliśmy jak co dzień „od obrazka do słowa”, rodzinka się przyglądała, a że Kubuś zna już właściwie całość na pojedyncze wyrazy, więc postanowiliśmy utrudnić zadanie. Zrobiliśmy tak, wzieliśmy kartę z liczebnikami od 1-10 i rysuneczkami- wszystko już pocięte. Porozkładałam Kubusiowi liczebniki, ale nie po kolei- i podawałam obrazki, też nie po kolei np. jeden liść, dwa jabłka- ale nic nie mówiłam i Kubuś w ekspresowym czasie wszystko ułożył. To nie było dla nas zaskoczeniem, bo już to robi od dawna (obrazki i słowa układa już od 5 miesięcy), ale dla rodziny było. Potem zrobiliśmy coś jeszcze, czego nigdy jeszcze nie robiliśmy –  odwrotność, też nie po kolei – czyli najpierw rysunki a potem cyfry, oczywiście podając cyfrę, nie mówiłam jaką. Niektórzy nie zdążyli policzyć, a Kubuś już położył.

Tak, to jest z tym Autyzmem czy Aspergerem, czy jak tam mu jeszcze???

Podobnie mieliśmy rok temu, jak Kubuś od końca października układał cały alfabet, a tam gdzie nie było Q to robił wolne miejsce. Też się ludzie dziwili, jak to możliwe??

Teraz przerwa świąteczna, więc Basia też ma wolne i bardzo mi pomaga w domu. Regularnie sprząta. Dzielna dziewczyna.

Dziękuję Ci Basiu!!!!

Jeśli chodzi o Domana, po świętach wchodzimy w napisy dwu wyrazowe. Ponad 200 słów już Kubuś ma za sobą. Pierwszy etap prawie za nami. Radzi sobie dobrze, może 2 razy do tej pory się pomylił we wskazywaniu paluszkiem na wypowiedziany przeze mnie lub panią wyraz. Oby tak dalej.

Niestety nie jest tak wszystko różowe, od kilku tygodni Kubuś pluje, nic nie skutkuje na Niego, stwierdziłam, że trzeba zwracać uwagę ale wszystko na spokojnie. Do tego ma jeszcze katar i zaczął dłubać w nosie. Też trzeba Go pilnować.

Zawsze coś, tak już jest i już chyba będzie.

Teraz coś fajnego na koniec. Dzisiaj robiłam na obiad naleśniki, takie proste, bo zazwyczaj to z owocami i polewą i czasem śmietanką albo śnieżką. A dziś z marmoladą i polanym serkiem malinowym – homogenizowanym. Kubuś jak te naleśniki zobaczył, to szybko usiadł do stołu i było tylko” niam niam”, ale tak fajnie powiedziane.

Pewnie teraz wszyscy mają smaczka na naleśniczka ???? No,to smacznego!!!!

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie