Serce mi się kraje

Dzisiaj czwartek, zabieram Kubusia do przedszkola, czekam aż zje śniadanko i przyjdzie po Niego pani Logopedka- dzisiaj mamy WWR z logopedii, bo jutro Pani ma swoje zajęcia i nie może, więc czasem przekładamy – nie ma problemu.

Czekałam sobie na ławeczce z książką aż Pani zejdzie, na chwilkę znajoma mnie zagadnęła i słyszę że Pani idzie, a raczej niesie Kubusia płaczącego. Serce me w drobny mak, boję się co się dzieje????

Poszliśmy do Sali, już troszkę lepiej, natomiast po zajęciach Kubuś nie chciał wejść do Sali, tylko ciągnął na dół. Wniosłam Go i oddałam Pani i stałam pod drzwiami i słuchałam jak płacze, po chwili się uspokoił. Długo, bardzo rozmawiałam z Panią Pedagog Kubusia, wgPani to dobry objaw- tęsknoty, odczucia przywiązania. Ciężko mi dzisiaj było, ciągle tylko myślałam czy znów nie płacze???.

Mówiły Panie, że już nie płakał  i nawet był uśmiech- jeden. Ale Kubusia wycałowałam .

A wczoraj w domu (zapomniałam dopisać) Kubuś bardzo wszystkich tulił do siebie. Basię – na pytanie jak przytulasz Basię? Przytulił mocno i paluszkiem dotknął Jej policzka i pocałował to miejsce. Rafała mocno przytulał i mnie też. Bardzo szybko teraz zasypia. W Przedszkolu teraz proszę aby Panie zakładały Kubusiowi częściej  kamizelkę z piaskiem. Bardzo ją lubi, mimo ciężaru- 10 % Jego wagi, czyli 2kg.

Dzisiaj zakończyła się zbiórka odnośnie kupna do Sali MRÓWEK  choinki. Jutro muszę się rozejrzeć  i najpóźniej w poniedziałek ją kupić – moje stanowisko Rady Rodziców tego wymaga. HI<HI>

Po Przedszkolu mieliśmy zajęcia w Stowarzyszeniu z Panią Izą- Pani bardzo zadowolona z Kubusia, było naśladowanie, ładna praca przy lustrze i Knill. Kubuś wyszedł uśmiechnięty, nie płakał wcale – do Pani też wszedł zadowolony. NA KONIEC KUBUŚ CHCIAŁ POCAŁOWAĆ PANIĄ IZĘ W USTA-to ci AMANT!!!! Już z Panią Edytą, też próbował, inaczej nie – tylko w usta.

Niestety zajęcia trwały tylko godzinkę z kawałkiem, bo się zagapiłam i przejechałam skrzyżowanie. Dojazd jest utrudniony- budowa mostu, musieliśmy trochę iść na pieszo. Ale, mieliśmy spacer. Ostatnio wieczorami na parę minut, wychodzimy na spacerek z domu. Ale świeże powietrze. Ach. SUPER!!!

Jeszcze jedno, w mikołajki Kubuś przyniósł grę planszową i Wiecie co zrobił?????

Otworzył pudełko, wyjął grę – rozłożył, wyciągnął pionki i kostkę i zaczęliśmy grać,  nawet Mu się podobało.

A ja bardzo zadowolona- znów coś do przodu.

Wieczorem już dzisiaj bawił się zwierzątkami, układał, przekładał, ruszał nimi jakby ze sobą rozmawiały. Zrobiliśmy oczywiście  masaże, ponosił Kubuś jeszcze kamizelkę, (myślę, że teraz ona zaczęła na Niego działać). Zrobiliśmy masaż jamy ustnej, Kubuś ułożył 50 puzzli w kilka minut ( już w domu mniejszych nie układa) Na zajęciach, na koniec układał  dzisiaj 48 puzzli- Teletubisie, bardzo zadowolony.

No i jeszcze jedna wiadomość – kilka osób uważa, zresztą ja  też- Kubuś ewidentnie czyta, dopasowuje wyrazy do wyrazów, wybiera w Domanie poprawnie wyraz, o które pytam, dopasowuje wyraz do obrazka. Ciekawe, czy to przerodzi się w mowę???

Marzenia.

Marzenia, czasem się spełniają, mi – nam już tyle się ich spełniło- Basia, Kubuś, dom

a NAJWAŻNIEJSZE TO MY, BO GDYBY NIE MY TO BY NIE BYŁO NASZYCH DZIECI, NASZEJ RODZINY I NAS SAMYCH!!!!

DOBRANOC!!!!!!

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie