Psiapsióły

Witajcie Kochani.

Czas mija szybko, już za progiem czerwiec stoi.

Wreszcie ,lato –słoneczko i czereśnie. Wakacje, trochę mniej pracy .

Oj, ten miesiąc dał nam się we znaki nie powiem.

Najpierw ze mną problemy zdrowotne, potem z Jakubem, potem znów ze mną.

Teraz po tym wszystkim Jakub za ładnie się nie zachowuje.

Widzę ,że swoim zachowaniem próbuje zwrócić na siebie uwagę.

Tylko boję się aby to zachowanie mu nie zostało na zawsze.

W tamtym tygodniu powtórzyliśmy badania po ostatniej akcji.

Tj. wpis wcześniej „Na sygnale”. Byłam przerażona bardzo całą tą sytuacją.

Po otrzymaniu namiaru na Panią kierownik Laboratorium jednej z Przychodni w Toruniu.

Pojechałam tam z Jakubem ,rozmawiałam z tą panią.

Rzeczywiście bardzo miła osoba, wrażliwa. Wzięła Jakuba za rękę ,(po uprzednim monologu tej Pani do niego). Jakub bez oporu wszedł do gabinetu, wszystko było ok. Do  momentu aż zobaczył probówki, rozpłakał i rozkrzyczał się.

Wyszedł szybko z Panią na korytarz i umówiliśmy się na poniedziałek rano.

Ale w piątek miałam rozmawiać z naszą Panią Doktor, otrzymaliśmy skierowanie do powtórki badań i po telefonie do Pani kierownik ,już byliśmy tam w piątek .

Jakub pobranie krwi miał w innym gabinecie , ja tylko go trzymałam-obejmowałam z całej siły ,bo silny z Niego chłopak jest bardzo.

Pani kierownik do Niego mówiła a jedna z Pań laborantek pobierała krew z palca. Trwało to pięć minut a nie godzinę , do tego obyło  się bez tłumu pielęgniarek.

Widzicie jednak można było zrobić to spokojnie i szybko?

Wynik , trochę inny bo teraz znów trochę białych za dużo.

Pani doktor stwierdziła ,że na razie tylko obserwacja, znów powtórka badań nas czeka .

Obserwacja, ale na pewno nie ma to powiązania z chorobą NF-1.

To jedyna pociecha.

Wybieramy się do CZDZ ,więc tam się jeszcze pokonsultujemy  w tej sprawie.

Ja też ciutek już się uspokoiłam, jestem w trakcie  leczenia siebie .

Tylko martwię się co też do mnie będą mieli specjaliści .

Zobaczymy, czas pokaże.

Z przykrością stwierdzam iż na naszej zbiórce zrzutka.pl nic się nie drgnęło. Niestety . stoimy w miejscu a czas leci.

Wyjazd za pasem. Zbiórka jest tylko do połowy miesiąca czerwca.

Więc może jeszcze „ktoś ” może?

Od wczoraj wystawiam różne rzeczy ( na razie na fecebook )–nowe lub używane –stan idealny lub b. dobry .

Wczoraj z wystawionych rzeczy , tylko ubranka się jeszcze nie sprzedały.

W niedługim czasie będę to robić na allegro, jest wygodniej i mimo wszystko wydaje mi się ,że szybciej to się robi.

Dzisiaj wystawiłam oryginalne, dziecięce Crocsy , niebieskie. Może ktoś ma ochotę??.

Co u Basi?

Wczoraj i przedwczoraj koncert.

Dzisiaj egzamin jeden , jutro akompaniament do egzaminu, Orkiestra, koncert potem znów egzamin , znów egzamin, koncert.

Dziecko rzadko bywa w domu w ciągu dnia, do tego sprawdziany , pytanka-jak w innych Szkołach.

Ja z Jakubem po całych tych zajściach i nerwówkach odwiedziliśmy znów ZOO w Toruniu, bardzo się zmieniło –Miś ma duży wybieg i lemury, jest fontanna i miejsce do odpoczynku. Pięknie . Byliśmy zachwyceni.

Wieczorem mieliśmy jeszcze w piątek z Rafałem wyjść wreszcie i odprężyć się na fantastycznym koncercie Pana Jacka Beszczyńskiego, ale nie wyszło. Dostaliśmy taką wiadomość, że już nam się wszystkiego odechciało.

We wtorek Jakub był w Szkole na plastyce i zajęciach ruchowych, ja sobie pobrykałam i połaziłam sama po mieście , gdzie mnie nogi poniosły. ( najchętniej bym chodziła boso ,ale w ostrogach, tak już mi się uprzykrza ta ostroga ,no i niestety coś szwankuje prawa pięta ,chyba tam też się odzywa,ale już niedługo zabiegi,nie mogę się doczekać). Po takich spacerkach wróciłam po moje dziecię, słuchając prawie samych pochwał od Pań ,jak ładnie pracował.

W domu mi napisał jak to było.Ciekawie było.

W środę natomiast, nasz chłopak odwiedził fryzjera-oby nie zapomniał jak to jest.

Znów u Pana Tomka, ścioł troszkę tył,(nie było strasznie).

Za tydzień znów zajrzymy.

Dziękujemy Panu Tomkowi- bardzo.

We wtorek też Jakub dostał dyplom z nagrodą wyróżnienia w konkursie, „Co robić aby się nie nudzić”

Uroczysty apel związany z konkursem,w którym Jakub brał udział i ,w którym tak superrancko wypadł jest zaplanowany na czerwiec. Wszystko w ścisłej tajemnicy.

To byłoby chyba na tyle , idziemy do naszych obowiązków . Bo ten miesiąc to bogaty ale w wizyty lekarskie a nie w ciężką harówkę. Co zrobić ? Życie.

Pozdrawiamy Was Kochani, uszy do góry . Zdróweczka dla Was. I do usłyszenia,a może co do niektórych –Do Zobaczenia.

 

PS. Jeszcze tylko coś skrobę szybciutko.

Wiecie Kochani ,że przysłowie mówi „Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie? „ To na pewno wiecie.

To ,że mam kilka oddanych osób ,to też wiecie. Ale napiszę o moich Kochanych Przyjaciółkach , jak mój małżonek powiada „Psiapsiółach”

Każda z innego miejsca , jedna z Warszawy, jedna z Gdańska a jedna mieszka niedaleko mnie.

Alinka,Ania i Ewka (w kolejności alfabetycznej)

Dziękuję Wam Kochane .

 

ALINA

 

Alinka ty mój kolejny wspieraczu i pocieszycielu na co dzień . Kto ze mną będzie tak biegał po Urzędach ,jak nie Ty?

Dziękuję Ci za ciasteczka i kawusie od czasu do czasu , za pozostawianie z Jakubem jak muszę coś załatwić . Za wsparcie w każdym rodzaju.Jak się zachwycasz i cieszysz jak coś nowego zrobię-wymyślę.

Alinka dziękuję Ci nieskończenie razy ,że Jesteś.

 

ANNA

Aniu dziękuję Ci za każdą chwilę ,za każdą sekundę rozmowy. Za rady, za pyszną kawkę jak jestem u Ciebie ,za wsparcie duchowe. Za przyjaźń . Aniu , dziękuję losowi za tę pierwszą rozmowę na schodach Muzyka –jak nasze dziewczyny przekroczyły próg Szkoły.Jak się o mnie troszczyłaś w czasie ciąży z Jakubem.

Przeklinałam dzień kiedy mi się wyprowadziłaś do Warszawki.

Ale dziękuję ,że jesteś, za te spotkania od czasu do czasu. Wiesz ,że życzę ci i Twojej rodzince jak najlepiej.

Dziękuję Ci ,za ostatnią kartkę i ciepłe słowa ,za wsparcie dla Jakuba ,również te „co nieco”

Anka dziękuję, że Jesteś.

 

EWA

 

Ewcia ,tyle lat się znamy-jak łyse konie. Dziękuję Tobie za pogaduchy ,za spotkania i jak to Baśka mówi” Ciocia jest fajna, fajna” .

Ewcia za ten luzik Ci dziękuję, za każdą nockę i dzionek u ciebie nad morzem .

Fajnie jest z Tobą być. Tylko szkoda ,że tak rzadko.

 

Dziewczyny fajne Jesteście. Wszystkie Was uwielbiam. Kochane moje.

Do zobaczenia.

Miało być krótko a wyszło jak zwykle.

Zdjęć jeszcze się nie naumiałam dodawać,(u nas na stronie) to mega wysiłek i czasu sporo potrzeba, a ja z czasem na bakier.

Pa Kochani do następnego wpisu.

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie