Uśmiechnij się na zebrze :)

Ogłaszam nową akcję !!!

Uśmiechnij się na zebrze !!!

Dużo czasu spędzam w samochodzie i widzę jak ciężko pieszym przejść przez przejście dla pieszych.
Wiele razy spotykam się z sytuacją, że na dwupasmowej jezdni, pomimo tego, że ja już się zatrzymałem na lewym pasie, to na prawym przejedzie jeszcze z pięć samochodów, zanim ktoś wreszcie się zatrzyma. Ostatnio miałem sytuację, że pani której machnąłem ręką, że może przejść, weszła na pasy, ale na prawy pas ruchu nie udało się jej wejść, bo nikt się nie zatrzymał. Wszyscy na pewno akurat bardzo spieszyli się – poród albo odwozili kogoś do szpitala…
Gdyby nie zatrudnione osoby do przeprowadzania dzieci na przejściach w pobliżu szkół, to po prostu strach pomyśleć…

Zasady akcji są proste:
Kierowca widząc osobę, która chce przejść przez pasy, zatrzymuje się i ręką wskazuje „Proszę przejść”, oczywiście z uśmiechem na ustach. Pieszy kiwa głową „dziękuję”, uśmiecha się i przechodzi.

Proste?
Wydaje mi się, że kierowcy traktują pieszych jak intruzów, a piesi kierowców jak szalonych wariatów. Wiele w tym prawdy. Pieszy musi zachować rozsądek i zrozumieć, że warunki na drogach są różne i czasem po prostu nie da się zatrzymać jadącej 1,5-tonowej maszyny na odcinku 3 metrów. Kierowca musi też zrozumieć, że takie rozpędzone 1,5 tony to pewna śmierć dla osoby w którą uderzy. Jedno takie wydarzenie odmieni losy dwóch rodzin -pieszego i kierowcy.

Zauważyłem po sobie, że jeżeli kogoś przepuszczam na pasach, a ten ktoś mi podziękuje (choć oczywiście nie musi) to przy następnej takiej sytuacji też się zatrzymam przed przejściem. Może to jest zaraźliwe?

Może warto spróbować?

 

Pozdrawiam

Rafi