Nowe wydarzenia,zmiany.

Witajcie Kochani ,dawno nas tu nie było? Chyba pobiliśmy rekord w nie pisaniu.
Ale hm..wiadomość ,do wszystkich ,piszemy dalej. Może nie tak często ,ale pisać będziemy.
Cieszycie się?.
Może herbatkę sobie zaparzcie,bo zapowiada się na długi wpis.
Zaczynamy.
Wakacje, Jakub pozytywnie zaskakiwał. Spędziliśmy ze sobą w czwóreczkę 9 fajnych,wesołych, czasem nieco nerwowych, zaskakujących, wzruszających i pięknych dni.
Rafał od kilku lat nie miał urlopu. Tego lata wreszcie miało być inaczej. Spędziliśmy 9 dni razem 🙂
Jakub nie był ani sam, ani ze mną na żadnym z turnusów.

Tylko spokojnie, odpoczywając od podręczników, robiąc naprawdę niewiele-odpoczywał i zaskakiwał.
Będąc razem cieszyliśmy i zarazem zachwycaliśmy każdym promykiem słońca, ubarwieniem motyla, szybkością i pięknem ślimaka, żuczka, mrówki, zielonej trawki.
Zachwycaliśmy ludźmi, otoczeniem,szumem wiatru, kołysaniem fal, zmiennością nieba i słońca, pięknem wieczoru, kolorem i różnorodnością drzew, roślinności,górkami,pagórkami,drogą.
Wszystko nas zachwycało;kamyczek gałązka,trawka,kwiatek.
Postanowiliśmy założyć osobny dziennik ;tylko taki nasz dla nas z wakacji i opisywać ,fajne i smutne zdarzenia.
Bo wspomnienia są ulotne, a szkoda czasem zapomnieć.
Mi niestety to się zdarza nagminnie, więc po części postanowiłam jednak pisać aby to co ważne nie uleciało.
Wakacje były piękne bo razem,choć gdy np. Jakub miał wejść nad naszą polską plażę nad morzem( wiało strasznie-taki urok)hałas niesamowity,fale uderzały o brzeg -to był jeden dzień .

Przełamał się i wszedł. Posiedzieliśmy ,pomoczyliśmy stopy w lodowatej wodzie-brrr.
było przyjemnie, hm..no przecież trzeba podnieść- kamyczek -muszelka do domu-skarb .Też tak macie?
Inny przykład Jakub -trochę hałasu podczas śniadania, przeszkadzało Mu, to trochę dużo osób ,każdy coś szuka -jak się odnaleźć? Odnalazł się, na drugi dzień już sam sobie zrobił śniadanie-płatki czekoladowe z mlekiem,gdy szedł z miseczką do stołu,tylko stróżka mleka za Nim i na całą salę słychać tylko Jego mniam -mniam. Do tego zrobił sobie kanapeczki.Znów-mniam.
Zaskakiwał w nowych miejscach,nie marudził ,że bolą nogi ,że droga męcząca. cieszył się tylko,i czekał co zobaczy.
Oczywiście jak to w wakacje trzeba było odwiedzić Zoo (Jakub uwielbia zwierzaki)
Tak było, jak byliśmy razem przez te 9 dni, słoneczne,czasem z deszczykiem ,z powiewem wietrzyku-pięknie.
Wiecie już,że nasz chłopak czyta? .A no wiecie.

Na urodziny otrzymał mnóstwo ciekawych książek. No i te kartki urodzinowe, życzenia od Was kochani. Bardzo dużo tego było. Dziękuje bardzo Jakub ,dziękujemy my . Był bardzo wzruszony,pisał że chce mu się płakać, tak się wzruszył.
Urodziny miał piękne, takie jak sobie wymarzył.
Byliśmy z Rafałem,tak szczęśliwi,że pierwszy raz możemy się dowiedzieć jakby chciał je spędzić ,kogo zaprosić. Gości zaprosił pisząc sms. Prawie wszyscy zaproszeni mogli dojechać,najbliżsi.
Był tort brzoskwiniowy prze ze mnie upieczony -taki jak chciał,Basia wymyśliła jeszcze kilka słodkich dodatków, było ognisko wieczorem . Fajerwerki Rafał odpalił na koniec ,tak jak Jakub chciał. Aż się sami wzruszyliśmy, że się udało.
Miło było bardzo,przy ognisku śpiewy. Wyjątkowe urodziny.
Tak wyjątkowe jak nasz Jakub, jak nasza Basieńka.
Po zakończonych wakacjach,gdzie sierpień spędziliśmy na odwiedzinach u przeróżnych lekarzy i co  za czym idzie przeróżnych nowych diagnoz chorób(dla odmiany u mnie).
Jakub odwiedził Centrum Zdrowia Dziecka i Panią kochaną Neurolog, gdzie jak zawsze zostaliśmy przemiło przyjęci. W gabinecie spędziliśmy prawie dwie godziny , byliśmy ostatni na szczęście. Pokazywaliśmy, opowiadaliśmy o postępach Jakuba o nowych miejscach gdzie jeździmy co robimy i co zamierzamy jeszcze.
Pani doktor była bardzo zaskoczona pozytywami ,oby tak dalej i neurologicznie do wglądu za rok.Tylko morfologię musimy pilnować.

Jeszcze przed nami inne poradnie w Centrum ,zobaczymy jak będzie.
Co do mnie to częściowo wiadomo co mi jest i już mam rozpoczęte leczenie.

Jeszcze mnie czeka rezonans i tomograf głowy i kręgosłupa, badanie dodatkowe czy teraz dla odmiany nie odzywa mi się kręgosłup szyjny, do tego badanie nadgarstka- jedni mówią,że bolesne inni nie.

Niebawem się przekonam.
Wracając do Jakuba ,zmiany odnośnie pisania . Nie pisze już wogóle na alfabecie ruchomym,tylko na klawiaturze komputera, komunikujemy się tak na codzień. opisuje swoje poglądy na życie,rozwiązuje tak zadania. Jak nie mamy pod ręką komputera to na telefonie wyraża swoje myśli,odczucia.
Pisze nadal dzienniki, wiersze,książkę,staramy się codziennie ćwiczyć pisownię ręką w zeszycie. Polubił to,przyzwyczaił się do pisania w zeszycie.
Jakub czyta książki, opowiada mi potem to co przeczytał ,co ja Mu przeczytałam. Czytamy codziennie, przeszliśmy już przez masę różnych książek o wszelkiej tematyce. Najbardziej pozostały Mu w pamięci „Jaśki”,”Madika”, „Pipi”-wszystkie części.
Fajnie się czyta i patrzy jak Jakub słucha, gdy wieczorem zasypia i otrząsa się ,pisze mi”oj mamuś ale ta książka ciekawa,nie mogę spać”.
Jakub był szczęśliwy gdy na urodziny dostał od nas swój wymarzony zestaw pusów do układania. Tak wyglądają, może „ktoś z Was już nie potrzebuje? Może odsprzedać? Te mądrości?My je uwielbiamy.NP .pusy
http://www.pus.pl/kategoria-produktu/system-edukacji-pus/
Kolejna zmiana.
Jakub już nie jest uczniem Podstawowej Szkoły nr 18 w Toruniu,klasy integracyjnej.(Szkoła masowa)
Od 1 września jest uczniem Szkoły Montessori w Toruniu.

Co to jest MONTESSORI?
PEDAGOGIKA MARII MONTESSORI

Doktor Maria Montessori była jedną z pierwszych kobiet – lekarzy we Włoszech, a jednocześnie antropologiem, pedagogiem. Przez ponad 50 lat pracowała z dziećmi różnych ras, narodowości czy o różnym statusie materialnym. W jej życiu poświęciła się misji odkrywania dziecka, jego potrzeb i możliwości.

Dzięki wieloletnim obserwacjom stworzyła podłoże pod nowe pojęcie procesu edukacji, wykreowała filozoficzne, psychologiczne i pedagogiczne zasady pracy z dziećmi. Swoje teorie opierała na silnym podłożu jej medycznego wykształcenia – była w pełni naukowcem i wiedziała, że hipotezy muszą być poparte dowodami. Dowodami na jej metodę są dzieci, z którymi Montessori pracowała jak również dzieci, które teraz uczęszczają do szkół i przedszkoli montessoriańskich na całym świecie, czy wychowywane są przez swoich rodziców w domach. Dzieci skoncentrowane na swoich zadaniach, dążące do samodzielności, budujące wiarę w siebie i z ufnością patrzące na świat. Dzieci odpowiedzialne, umiejące współczuć drugiemu, chętne do pomocy i wykazujące się dużą inicjatywą społeczną. Dzieci pełne cierpliwości i nie poddające się w swoich staraniach. Dzieci znające czym jest szacunek i honor i umiejące to wyrazić wobec siebie i innych. Dzieci radosne!

„Edukacja nigdy więcej nie powinna być w głównej mierze przekazywaniem wiedzy, ale musi przyjąć nową formę, szukając uwolnienia dla ludzkich możliwości.” Dr Maria Montessori

W Podejściu Montessori ważne jest przede wszystkim Dziecko, dla którego Nauczyciel Montessori przygotowuje oraz dba o tzw. Przygotowane Otoczenie (Środowisko).

PODEJŚCIE MONTESSORI

„Uczyłam się dziecka. Wzięłam to, co dziecko mi przekazało i wyraziłam to, i tak powstała metoda zwana metodą Montessori.” Dr Maria Montessori

Wszystkie dzieci od urodzenia nastawione są na własny rozwój, na osiągnięcie niezależoności i przejście od dzieciństwa do dorosłości. Metoda Montessori pomaga dzieciom i rodzicom w tym zadaniu. Jej podstawą jest szanowanie naturalnej indywidualności każdego dziecka, jeśli chodzi o jego rozwój fizyczny, umysłowy, duchowy i emocjonalny i kierowaniu go do całościowego wzrostu.
Wybór pracy

W Metodzie Montessori zapewnione powinno być Przygotowane Otoczenie, w którym dzieci mogą swobodnie pracować z wybranymi przez siebie materiałami. Dzieci mają wrodzoną chęć do uczenia się, a przy tym nauka ich nie męczy, ale raczej zachwyca i czyni szczęśliwymi. Wykonywanie celowych prac przez dziecko pod przewodnictwem dorosłego prowadzi do rozwoju jego koncentracji i samodyscypliny. Dziecko może pracować w zgodzie z własnymi możliwościami, we własnym tempie i w spokoju. Rodzic czy nauczyciel powinni umieć obserwować dziecko i przygotowywać dla niego odpowiednie materiały i zadania, by wspomóc jego chęć dążenia do rozwoju, a nie hamować ją.

Montessori zauważyła, że dzieci w wieku od narodzin do 6 roku życia są odkrywcami, którzy głównie wykorzystują swoje zmysły, budując siebie i swój intelekt poprzez przyswajanie tego, co istnieje w ich otoczeniu – języka, zwyczajów, kultury, pojęcia piękna, religii.

Wiek od 6 do 12 lat to czas świadomego poznawania. Dzieci rozwijają swoje zdolności abstrakcyjnego myślenia i wyobraźni oraz wykorzystują zdobytą wcześniej wiedzę do dalszych poszukiwań.

Od 12 do 18 lat to czas, w którym młodzi ludzie szukają swojego miejsca w społeczeństwie i próbują wykorzystać możliwości, by w tym społeczeństwie uczestniczyć.

Ostatni juz okres wkroczenia w dorosłość, lata 18 do 24 to czas, kiedy ludzie stają się specjalistami w pewnej dziedzienie lub dziedzinach, i w ten sposób poprzez ich pracę biorą udział w budowaniu świata oraz tworzenia dialogu pomiędzy sobą.

PRZYGOTOWANE OTOCZENIE

Przygotowane otoczenie charakteryzuje się:

Pięknem, porządkiem, jest rzeczywiste, proste i dostępne
Dzieci muszą mieć zapewnioną wolność do pracy, ale jednocześnie umieć podążać według wyznaczonych zasad, które pozwalają na pracę jako część grupy.
Dzieciom powinno się zapewnić przystosowane dla nich materiały, które wspierają odkrywanie świata i umożliwiają im rozwój niezbędnych umiejętności.
W Metodzie Montessori istnieją mieszane grupy wiekowe, dzięki którym dzieci mogą rozwijać swoje zdolności życia w społeczeństwie i uczyć się od siebie wzajemnie zgodnie z własnym tempem rozwoju.

 

NAUCZYCIEL (RODZIC) W PODEJŚCIU MONTESSORI

Rolą nauczyciela czy rodzica jest obserwowanie dziecka, a jego ciągłym celem jest coraz rzadsza interwencja w miarę rozwoju dziecka. Nauczyciel jest odpowiedzialny za stworzenie atmosfery spokoju, bezpieczeństwa, porządku i radości, oraz powinien być dostępny dla dziecka, by w razie potrzeby pomóc mu czy zachęcić do działania. Takie podejście pomaga dziecku w rozwoju poczucia pewności siebie i wewnętrznej dyscypliny.
Z młodszymi dziećmi, nauczyciel pracuje poprzez demonstrowanie im użycia materiałów czy zadań odpowiednich dla ich indywidualnego rozwoju.
Największymi talentami nauczyciela czy rodzica jest umiejętność obserwowania oraz wiedza kiedy i jak zainterweniować.

Nauczyciele Montessori uczący w szkołach czy przedszkolach powinni być wykwalifikowanymi nauczycielami z dyplomem. Najwiekszą na świecie organizacją założoną przez Marię Montessori jest The Association Montessori Internationale (AMI) i to ona prowadzi studia i kursy dla ludzi, którzy chcą zostać nauczycielami Montessori.
Do obejrzenia,przykłady


Teraz proszę poczytajcie jak Jakub przedstawił się dzieciom,paniom,panu,na elipsie.
SZKOŁA-Proszę o przeczytanie tego tekstu Panią Małgosię na elipsie.Ja mam na imie Jakub,mam 8 lat.Mam starszą siostrę Basię,chodzi do muzycznej szkoły. Mam suczkę Lili i kotkę Lunę,mam też rybki.Mam też wiadro pełne marzeń i pomysłów.Chodzę do szkoły Montessori.Bardzo mi się tu podoba. Jest cicho i spokojnie.Dzieci są fajne i bardzo mądre. Ja mam autyzm, ale wszystko rozumem. Bardzo lubię rower,szczudła ,hulajnogę,a jeszcze lubię nowe wyzwania.Lubię bardzo lody(wszystkie smaki),watę cukrową,zabawy na powietrzu,lubię sam wariować albo z tatą,zawsze i tak samo pamiętam o ludziach ,którzy mnie kochają.Jestem chłopcem takim jak inni ,tylko nie mówię,ale jestem wesoły i uśmiechnięty. Kocham moją rodzinę- bardzo,gdyby nie Oni to nie wiem coby było ze mną.DZiękuję Pani Małgosi za to ,że mnie przyjeła do Montessori. Dziękuję Pani Agacie,że jest taka miła dla mnie i ma taki ładny usmiech. Dziękuje dzieciom, że sądla mnie miłe . .Ja piszę o sobie ksiązkę i wiersze,pisze też dzienniki. Lubię pisać i lubię się uczyć. Taka jest o mnie rzeczywistość.Mam jeszcze wiele do powiedzenia. Jakub Zach uczeń montessorjańskiej szkoły.
Czas w którym wszyscy siadają razem i słuchają co inni mają do powiedzenia,lub jedno z dzieci bierze dywanik i rozkłada na nim swoją prezentacjęnp.opowiada o swojej książce,która jest dla niego bardzo ciekawa albo bierze dywanik (to Jego część do prezentacji)i opowiada np.piosenkę ,wiersz albo mówi o czymś co jest dla Niego ważne -porusza jakiś ważny aspekt, wydarzenie lub rzecz z którą nawet się nie zgadza.
Szkoła dla nas inna ,baliśmy się tej zmiany bardzo. Nie powiem.
Ale gdy przekroczyliśmy próg tej Szkoły, obawy zniknęły. Szkoła jest nowością w Toruniu, do tej pory było tylko przedszkole Montessori.Szkoła przerabia oczywiście program Szkoły Podstawowej (właściwie to w przedszkolu, Szkoła opracowuje zagadnienia z gimnazjum i liceum)

Szkoła Montessori mieści się w Toruniu, na dole w budynku jest przedszkole ,u góry jest pomieszczenie ,gdzie w salach mieści się szkoła.

Jest telefon ,gdzie dzieciaki dzwonią same do rodziców ,bądź rodzice do nich.

Jest na pewno inaczej-ciszej,spokojniej.

Jakub mówi,że chodząc do takiej Szkoły będzie jeszcze bardziej mądrzejszy niż jest.

Grupy rzeczywiście są mieszane wiekowo(co zupełnie nie przeszkadza)Jakub jest w grupie 6,8,a i nawet 10 latków. Obserwuje dzieci, korzysta z pomocy,uczy się.
Wychodzi z tej Szkoły niechętnie. A przychodzi na 9,do 14,30 . Jest wspólne śniadanie,które dzieci przygotowują wspólnie , czas wolny,elipsa(wcześniej wspomniana). Potem idzie na góre do Szkoły, codziennie jest dyktando -Jakub już bierze czynny udział w pisaniu ze słuchu.Dzieci same sprawdzają swoje błędy . Czytają 60 minut codziennie w małej sali. Nie ma dzwonków, podręczników. Do tego mają pomoce montessori. Przedszkolaki już znają tabliczkę,mnożenia ,dzielą ,dodająi odejmują ogromne liczby ,czytają,doskonale znają angielski.
W Szkole dzieciaki uczą się takich rzeczy jak w konwecjonalnych Szkołach-licealiści.
Po umieszczeniu tego wpisu na stronie na fecebook znajdziecie zdjęcia co Jakub robił m.in w pierwszych dniach Szkoły .
Rodzaje gór i ich przekroje,galaktyki-rodzaje i budowa,mapy Świata,np. przekrój jabłka-to kilka przykładów,które Jakub robił.
Zakupiliśmy Mu książkę dla gimnazjum i liceum -matematyka,to lubi ,interesuje się.
Szkoła Montessori-klasa podzielona na regały a każdy regał odpowiada innej dziedzinie:geometria, historia, sztuka itd.
W tej szkole nie ma dzwonków(, Jakub ma upragnioną ciszę)dzieci nie krzyczą ,nie wyrywają sobie pomocy. Szanują siebie i swoją przestrzeń .
Szanują pomoce, gdy pracują nad jakimś tematem -pomoce należy umieścić na stoliku bądź dywaniku do tego przeznaczonym-nigdy na podłodze-same się sprawdzają,czy dobrze wykonały pomoc.
Nie wiemy czy to sprawiła ta Szkoła ale jakub gdy Jego mała kuzynka zabrała Mu pisaki do mazania po kartkach,wziął mnie na bok i napisał ,że nie zgadza się aby mu przeszkadzano kiedy On pracuje.Do tego Jakub ćwiczy samodzielność, tak jak w domu np. to On nakłada sobie sam obiad ile chce, to On musi po sobie posprzątać itd.
Jakub od jakiegoś czasu potrafi sobie lepiej organizować zabawę,swój czas.

A teraz co Jakub napisał nam ,po powrocie któregoś dnia
10 wrzesień . Było super, wystrzałowo bomba.Na obiad była zupa jarzynowa,dobra,jadłem.Na drugie ziemniaki,jeszcze groszek był ;dałem sobie trochę. Było mięso i surówka.Dzisiaj uczyłem się o botanice i zoologi.To dwie nauki . O jeziorach,mapach świata,zwierzętach,falach i prądach,o figurach walec,stożek,prostokąt ,kwadrat,geometria to jest.Jeszcze największe jezioro to Miszigen. To jest stan w USA. USA ma 50 stanów łącznie zAlaską i Hawajami. Przedzielone Kanadą i ma jeszcze pare stanów na południu USA.
Oczywiście zapytałam Jakuba czy wszystko to co napisał i opowiedział ,mogę umieścić ?
„Tak,Jestem z Tego dumny”
To może na tyle o Szkole.
Jeszcze kwestia zdjęcia na fecebook i pokucia Jakuba.
Otóż od kilku długich miesięcy Jakub jest obsypany na buzi krostkami , sprawdzaliśmy czy aby nie ma allergi. Wyszło lekkie na sierść kota, robiliśmy też badania w kierunku celiaki. Całą morfologię.
Po ostatnim podejrzeniu małopłytkowości musimy sprawdzać krwinki, do tego czy nie za dużo bądź za mało wit. d3. Wyszły braki. Normalnie powinno się otrzymywać 600-1000 jednostek. Jakub 3000tys. przez 3 miesiące potem 1000. Zawsze dużo potrzebował.
Badań sporo ,oj sporo.
Udało się pobrać krew na szczęście.
Jeszcze co u Basi?
Rozpoczęła liceum muzyczne i jest bardzo zadowolona.
Tak na marginesie to od kilku dni jesteśmy wszyscy przeziębieni i siedzimy w domu. niestety.
Jakuba czeka fryzjer i fotograf-nowa legitymacja . A od 5 października zaczynamy nowy rozdział jeszcze w swym życiu, czy będzie udany ? Zobaczymy .
Ale to też już w innym wpisie, bo już dosyć informacji na dziś.
Ten rozdział oczywiście z Jakubem związany jest.
Pozdrawiamy i zdrowia życzymy.

To co Kochani, cieszycie się ,że będę dalej skrobać???

Did you like this? Share it:
Category: Codzienność  Tags: , , , ,
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie