Niedzielne lenistwo

Dzisiaj wstaliśmy dość wcześnie, ale ja jakoś niedospana i po śniadaniu położyłam się i zasnęłam. Rodzina jakoś dała mi chwile na drzemkę. Potem poszliśmy na spacer i na huśtawki. Kubuś skakał z huśtawki na huśtawkę tak Mu się podobało, potem kopanie piłki. Prześliśmy się jeszcze kawałek spacerkiem i do domu. Rafał zrobił dziś obiad z ciastem. Wszystko pyszota. Kubuś ładnie pracował, znów skakał na jednej nodze. Bawił się trochę sam.

Nie ma na razie żadnych objawów po odczulaniu. żadnych wysypek, biegunek itp , ale coś się dzieje- bardziej patrzy na usta i chce powtarzać – sowa nadal jest. Co będzie dalej zobaczymy.

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie