Najgorszy Sylwester z Sylwestrów

Mamy Nowy Rok.

Witamy Was Kochani w Nowym 2013 Roku.

Mamy nadzieję, że zdrowie u Was dopisuje??? U nas niestety nie. Zaczęło się w Sylwestra. Rafał wrócił chwilę wcześniej z pracy, ja w ciągu dnia przygotowałam coś do jedzonka, dzień wcześniej Rafał kilka swoich smakołyków, z Basią upiekłyśmy torcik korzenny, aby wieczorkiem a raczej w nocy miło i spokoju sobie posiedzieć. Wcześniej pisałam, że Basia była chora przez święta a Rafała zaczęło rozkładać. Poszedł do pracy po świętach i rozłożyło go na dobre. Tak koło 15tej w Sylwestra twardziel mówi do mnie, że mam się położyć na dwie godziny, a później zmiana i On się płoży. Ja nie chciałam, bo ćwiczenia z Kubusiem, bo coś w kuchni do skończenia. Rafi poczuł się kapkę lepiej po drzemce, a mnie zaczęło rozkładać i to tak, że z ledwością skończyłam sekwencje z Kubusiem. Kubusia już umyła Basia, bo mnie momentalnie wszystko rozbolało, każdą część ciała czułam, w gardle paliło, głowa pękała, brzuch bolał strasznie, gorączka. W takim tempie mnie rozbierała ta choroba, że z minuty na minutę było gorzej. Jak Kubuś położył się do mnie, zaczęło Jego rozkładać, efektem tego noc sylwestrową spaliśmy w męczarniach , dokładnie za dwie minuty 24ta obudziłam się, złożyliśmy sobie życzenia i zasnęłam. Rafał, sam ledwie żywy jeszcze się nami opiekował. Na drugi dzień było jeszcze gorzej. Raf  pomógł się nam przetransportować do lekarza, dzieci się dostały – ja nie, nie było już numerków. Basia wyszła z diagnozą, że jest zdrowa, lecz w domu po południu już na nowo Ją rozłożyło. Kubuś dostaje leki, ja byłam z Rafałem w nocy na pogotowiu, dużo leków. Dzisiaj kapkę lepiej, dlatego usiadłam i  coś skrobię  łapką. Rafał czuje się lepiej.

Jak pamiętacie  W WIGILIĘ ROBILIŚMY Basi prześwietlenie kręgosłupa. W czwartek mieliśmy wizytę z tym zdjęciem, bardzo ważne, Basia nie miała temperatury, Rafał po pracy pojechał z Nią. Wieści są złe, skrzywienie 17%– Basi brakuje tylko 23 stopnie do operacji, musi być rehabilitowana, dostała skierowanie, do tego skierowanie do sanatorium. Na razie wygląda to tak, że mam dzwonić w poniedziałek i rejestrować na ćwiczenia – jak to spasujemy ze szkołą, nie wiem-dwa tygodnie, codziennie na rehabilitację-kiedy jak ona kończy zajęcia najczęściej o 17.30? Załatwianie sanatorium to piłeczka ping-pongowa, odbijanie telefonu i czekanie, aż w końcu nieczynne- muszę próbować w poniedziałek. Musimy ratować Basię, myślimy o zapisaniu Jej na basen, ale też już nie wiem kiedy. Wyć się chce i tyle, ciągle coś ani chwili spokoju. Ale fajny ten Nowy Rok nie ma co – już go lubimy.

Po za tym u Kubusia ostatnio nie napisałam, że zaczął jeść z powrotem w domu zupy, nawet pomidorową i żurek. Układa sam plany do sekwencji. Z mową wiele się nie wydarzyło, na razie utrzymuje się to co dotychczas (plus chociaż, że nie zanika) Kilka razy zauważyłam, że Kuba czyta (nie wiem jak to jest możliwe), ale nie mówiłam Mu o poleceniu w zadaniu, a je zrobił. Wyjaśnienie co zrobić było napisane u góry. Może przypadek, nie wiem ale kilka razy z rzędu???

Jeszcze pozostaje Kubusiowy problem logopedyczny. Ale to w następnym wpisie,bo kaszel mnie napadł

Pozdrawiamy.

Did you like this? Share it:
Category: Codzienność  Tags: , , ,
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
5 komentarzy
  1. emk napisał(a):

    Pełna ciepła Rodzinko! Piękny blog, pierwszy raz goszczę na stronie, a trudno Was nie polubić. ”W cierpieniu może być piękno” -gdzieś usłyszałam i nie zgadzałam się . Jednak czytając fragmenty zamieszczonych tu wpisów -przypomniałam to sobie, myśląc już inaczej.W otuleniu ciepłem i sercem Waszego domu-które przenikają przez słowa – pozdrawiam Was !

  2. Babcia Gosia napisał(a):

    Zdrówka Kochani dla całej Rodziny!!!!! „Babcia” weszła w Nowy Roczek z takim optymizmem, że o Jezuniu!! , a u moich „dzieci i wnucząt” wirtualnych taki start…
    Jestem myślą Kochani przy Was cały czas, za Basię paciorki zmówię..Zmiany w kręgosłupie u dzieci, to już całkiem niepojęte…
    I….będę też wiernym kibicem w KONKURSIE !!!!!! Trzymam kciuki.

    Przytulam z całych sił..

  3. Joanna napisał(a):

    W Nowym Roku – przede wszystkim jak najwięcej zdrówka dla Was wszystkich!

  4. MonikaM napisał(a):

    KOCHANI SIŁY!!!!!

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie