Na czerwono i zielono

Witam Was Kochani.

Wczoraj  mieliśmy po przerwie neurologopedię. W sobotę mieliśmy sms- a, że zaczynamy od wtorku a nie od poniedziałku. Sylabki, poszły gładko. Dzisiaj znów gorąco, więc momenty były ciężkie. Kubuś chwilami marudny, przedwczoraj zasnął po pierwszej w nocy i to z nami w łóżku. Wczoraj już zasnął w swoim łóżeczku. Wszystko mu się rozregulowało przez te upały.

Dowiedzieliśmy się, że wprowadzamy kilka pomocy do terapii  z neurologopedii. Fajnie. Znów nowe wyzwania.

Wczoraj i dzisiaj miałam nerwowy dzień, a za sprawą mojej sklerozy. Masakra. Sama sobie jestem winna. Dostaliśmy diagnozę od Pana Przyrowskiego, w której znów jest masaż Wilbarger, ja do szczoteczki (która powinna być ze wszystkimi pomocami do masażu i terapii ręki) a tam szczotki nie ma, no to zaczęłam szukać. Szukałam wszędzie, nawet w kuchni- nie ma, przepadła jak kamień w wodę. Zaczęłam pytać w Toruniu po aptekach, (w Fizjodarze chciałam wypożyczyć albo kupić, ale kupić nie można, pożyczyć nie bardzo, bo jedną mają, ale powiedzieli, że to taka  jak chirurgiczna – lekarze taką myją ręce przed operacją firmy Medi -Scrub np. ) No i co się okazało po raz kolejny???Oczywiście to, że Toruń to wielka dziura, w każdej aptece robiono wielkie oczy- co ja chcę od nich??? W hurtowni farmaceutycznej też nie słyszeli, w żadnych medycznych sklepach tego nie ma, nawet w centrum chirurgii pytaliśmy (Raf miał wczoraj szwy ściągane-więc przy okazji się podpytał, ale wyniku jeszcze nie ma).

Dzisiaj Internet, oczywiście Warszawa- EMPIS-od Pana Przyrowskiego (to wiedziałam) ale przesyłka droga- więc zrezygnowaliśmy i pewnie długo by szło, więc zamówiliśmy na Allegro i jutro powinna być najpóźniej w czwartek. Tak to jest jak ktoś ma sklerozę i kilka rzeczy na głowie albo po prostu myśli czym inne zajęte. No dobra tłumaczę się. Wiem. Gapcio jestem i tyle. Koszt szczoteczki 6,90zł, ale bez niej kłopot jak diabli.

Przedwczoraj robiliśmy tortillę na obiad ( taką z masą warzyw i kurczakiem), no i Kubuś nas zadziwił zjadł bez marudzenia te warzywa: surową cebulę, sałatę , ogórki, pomidora, a co największym jest zaskoczeniem to czerwoną paprykę. On nigdy nie jadł czerwonej papryki. Jestem szczęśliwa. Naprawdę. Wczoraj robiłam spaghetti, zjadł trochę, ale cebula była podsmażana i już zostawił, zjadł trochę makaronu i oczywiście całe mięso. Zjadł nieszczególnie chętnie, bo na stole w pojemniczku stały cukiereczki-żelki z nadzieniem (wszyscy je uwielbiamy, tylko Rafi nie lubi) i jak wróciliśmy z neurologopedii to Kubuś już trochę był głodny ( przed wyjazdem o 11-tej skończył jeść śniadanie, bo obudził się po 10-tej, a o 13-tej zjadł kanapkę, na obiad było za wcześnie) i zabrał się za te żelki. No i tego wynik, obiadu mniej, za to opił się jak smok wawelski- kubek soku jabłkowego i kubek wody. Rano natomiast, jak chciało Mu się pić, wziął wodę w butelce do stołu i moje ręce, pytam „Chcesz pić?” odp. „kak”- Mówię” powiedz” chcę”, długo czekałam, było oczywiście „TY”, że ja mam powiedzieć, potem krzyk malutki i wreszcie powiedział ”CHCE”. Nasza Pani trochę zaskoczona tym faktem. No cóż. Tak to jest. Ćwiczymy nadal lalkowanie, obecnie było ubieranie lalce sukienki i butów. Będzie Kubuś na przyszłość wiedział co to sukienka, bo wiem, że nie wszyscy  faceci wiedzą co to sukienka, a co spódnica. Kubuś robił też laurkę-własnoręcznie. Poniżej film i zdjęcia. Jeszcze kilka zdjęć z jazdy na deskorolce i ćwiczeń stolikowych.


Dzisiaj, tj środa

Neurologopedia w  godz . 14-16, Nasza Pani jak już wspomniałam wprowadza nam bardzo ciekawy plan terapii- korzystamy ze wskazówek z Prodeste (jeszcze programu nie mamy, dopiero we wrześniu). Dzisiaj Kubuś robił znów sylabki , dopasowywanie cieni (gdzie zrobiłam już sobie takie pomoce do domu, wg .wskazówek Pani Nocoń). Kubuś już dzisiaj spokojniejszy, ale mnie zrobił w konia w aucie… Podjechałam pod blok gdzie mamy Neurologopedię, akurat Basia dzwoniła (jest jeszcze u Cioci i Kuzynki i Jej męża, tak Jej dobrze, że nie myśli wracać- jest super!!!! To Jej słowa) ja po Kubusia, a On śpi- nie widziałam w lusterku, myślałam, że patrzy cichutko sobie na bajkę, na nosku miał ciemne okulary-więc nie widziałam, że śpi, zdjęłam Mu w aucie ale ubrał z powrotem. Chwila i się wybudził, na szczęście bez większych nerwów. Tak to jest jak się nie śpi od 4 nad ranem, choć zasnął szybko bo 21 była. Trzecia noc zarwana z kolei, upały nas wykończą, choć chyba dzisiaj będzie lepiej ( mam taką nadzieję).

Od września czekają nas zmiany: w Przedszkolu nowa Pani w Kubusia grupie (Pani Edyta wyjechała), szykują się nowe zajęcia terapeutyczne (jesteśmy w trakcie załatwiania), do tego praca z Prodeste. Zmiany, nowe wydarzenia. Będzie się działo. To lubię. A ja z Rafałem musimy sobie poszukać  dodatkowej pracy, bo wydatki coraz większe i zwyczajnie nie starcza.

A na razie zaczynamy już świętować – bo jutro NASZ SKARBUŚ KOCHANY MA URODZINKI< tak bardzo bym chciała spełnić choć jedno życzenie Kubusia…

Do jutra – pozdrawiamy serdecznie!!!!!!!!!!!!

Z ostatniej chwili-Kubuś zasnął o 20-tej podczas wieczornego masażu piłką, padł jakby ktoś mu wyciągnął baterie, może jakoś uda nam się przespać noc spokojnie…

Trzymamy kciuki jutro za Pawełka i za jego rodziców-aby wszystko poszło dobrze. Aby sił i nerwów starczyło, a wyniki były OK.

Także Dzielny Franek jutro będzie miał „owocny” dzień. Dacie radę!!

Ten 23-ci sierpnia dla wielu będzie ciężkim dniem…

Pamiętajcie, że nie jesteście sami!!

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
3 komentarze
  1. babcia Gosia napisał(a):

    Kubusiu Kochany, Babcia troszkę się spóźniła…Słonko- zdrówka nade wszystko.
    Życzę, aby Twoje kolejne dni były tylko lepsze! Uchylaj drzwi do swojej krainy autyzmu , a Mamusia i Tatuś nauczą Ciebie Maluszku życia w tym naszym, zdrowym świecie. Tak bardzo się starasz Kubusiu..
    Życzę Tobie, żebyś w kolejne Urodzinki więcej rozumiał, mówił …zaskakiwał coraz bardziej. Żebyś wręczył Mamusi, Tatusiowi maleńki kwiatek, taki z ogródka, albo z łąki …i powiedział patrząc im w oczy…Kocham Was..dziękuję za piękny torcik ..
    Buziaczków milion ślę Aniołku..

  2. MonikaM napisał(a):

    Kochani, dziękujemy:)
    Ponieważ jutro nie będę miała dostępu do neta, chciałabym dziś złożyć Kubusiowi życzenia…
    SŁONKO KOCHANE DUŻO ZDRÓWKA A PRZEDE WSZYSTKIM SIŁY!!!!Z CAŁEGO SERDUCHA ŻYCZĘ CI MALUSZKU ABY TO WSZYSTKO POSZŁO PRECZ…I ABYŚ BYŁ BARDZO ALE TO BARDZO SZCZĘŚLIWY W ŻYCIU!!!:) A Wam Kochani życzę tego, aby przyszedł taki dzień, w którym wygracie z tym paskudztwem…Kubusiu przytulam Cię bardzo mocno..

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie