Masakra i miodem polano.

SOBOTA .Wczoraj uzupełniałam stronkę i you tube –filmiki. Poszłam spać po 3 , czyli już w sobotę. Dużo czasu zabiera takie pisanie i uzupełnianie ( ale jesteśmy dumni z Rafciem z Naszej –Kubusiowej stronki). Jak Basieńka była mała to pisałam jej też po nocach, ale w albumach ze zdjęciami , każde zdjęcie ;każda sytuacja wydarzenie musiało być opisane. Teraz technika poszła  tak do przodu , jest inaczej . Czy lepiej ? Trudno powiedzieć. Na pewno w kilku sprawach tak – ale mi osobiście nie podoba się fakt ,spotykania ludzi – kiedyś można było sobie wpadać do znajomych czy rodziny bez zapowiedzi, a teraz trzeba się w grafik zapisać . Teraz wszystkiego pod dostatkiem na półkach, ale ludzie często nie mają pieniędzy na te rzeczy . Pozmieniało się –bardzo .

Ale do rzeczy- Dzisiaj Kubuś dał pospać do 10 –wow, ale długo .Obudziłam się z bolącym gardłem, Rafcio zrobił przepyszniaste śniadanie-mniam. Zjedliśmy, poranna toaleta i czas był wyjazdu na Tomatisa. Strasznie szybko leci teraz ten Tomatis. W domu byliśmy przed 17. Zajechaliśmy do Macdonalda (to święto -2-gi raz w tym roku), nie chodzimy tam często. Wzięliśmy frytki , ciastko i soczek i do domu . Kubusiowi ,tak jak każdemu –chyba bardzo smakują ich frytasy.

Zanim dojechaliśmy ,do domu już byliśmy głodni ( w tym czasie już nasza MARYSIA-robiła obiad). Jechało się bardzo nieciekawie, ponieważ mnie bolało strasznie gardło ;trudności z połykaniem śliny , (objawy podobne do anginy), bolało mnie już prawe ucho i prawa strona szczęki, było mi zimno i   łamało w kościach. Myślę ,nie dojadę; z trudem wydobywałam głos . Jak znaleźliśmy się w domciu –od razu tabletki, krople i do łózia pod kocyk .Rodzinka mną się opiekunowała. Dali nawet się przespać, ból trochę zelżał. Muszę napisać – OBIAD PSZE PAŃSTWA <BYŁ PRZEPYSZNY (choć z trudem zjadłam –ociupinkę).

Rafcio na you tube znalazł przezabawny filmik z małą dziewczynką, która dostaje prezenty na swoje 6-te urodzinki. Widać, że jest zafascynowana bajkami Disneya, bo wszystkie prezenty są z tym związane. Na koniec mama pyta się, gdzie chciałaby zabrać te wszystkie prezenty. Córeczka odpowiada, że do Disneylandu. Na to mama, że to fajnie bo zaraz tam jadą. Zobaczcie reakcję tej małej dziewczynki: Uśmieliśmy się po pachy.

Wieczorem –dopiero się działo !!!!!!

Po wykąpaniu Kubusia przez Basię (Basia rozpoczęła dzisiaj rok akademicki na UMK w Toruniu-taki dla dzieci)włączyliśmy sobie na Onet (nie mamy TV) nasz ulubiony program (zapomnieliśmy o nim ,dopiero teraz nam jakoś znajomi przypomnieli) ”Mam  talent” i wtedy się zaczęło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kubuś podchodził do każdego z osobna ,brał za rączkę i pokazywał ,że ma skakać ( do Rafcia powiedział nawet TATA-coś ostatnio chłopaczysko ma względy). Pięknie na każdego patrzył , sprawdzając na nogi czy skacze. Po chwili skakania , za rączkę brał i usadzał każdego na miejsce. Potem było znów to samo ( tym razem z ustawieniem ;gdzie kto stoi), znów i znów . A ,potem Nasz Kubulek wymyślił ,że najpierw ma stanąć tata ,za tatą On ,za Nim Basia, a za Basią Ja i robimy pociąg. Potem wymyślił ,że tata Rafał ma usiąść na podłodze –rozszerzyć nogi ,potem do środka ma usiąść Basieńka , potem na podłodze mam usiąść ja ,w środek wziąć Kubusia i wszyscy mamy machać nogami. Potem był znów pociąg .Zmiana- teraz Kubuś ustawił tak wszystkich ,że On był ciuchcią . Po każdej zabawie musieliśmy bić brawo. Potem znów były skoki. Po każdej z zabaw odprowadzał każdego na miejsce i sam siadał na końcu( gentelman rośnie) –chwila odpoczynku i znów. Na koniec wziął mnie –wystawił do drzwi ,potem Basię do drzwi i pokazał, że mamy skakać na łóżko!!!Pomiędzy zabawami Rafi pokazał Kubusiowi  ,jak to było jak Basia była mała i siadała na nodze . spodobało Mu się   to  tak , że wziął mnie za rękę; zdjął kapcie i usiadł na nodze i tak chwilę chodziliśmy. Było jeszcze bujanko –jak przy 100lat i do góry.

Byliśmy przeszczęśliwi z tej zabawy i zachowania Kubusia . Dla takich chwil warto żyć i walczyć . CZULIŚMY JAK BARDZO JEST Z NAMI KUBUŚ. A SZCZĘŚCIA BASI NIE DA SIĘ OPISAĆ – MA BRATA , O KTÓREGO  TAK  BARDZO PROSIŁA!!!!!!!!Po tych szaleństwach jeszcze zjedliśmy po kawałku ciasta , umyliśmy ząbki i do spanka . Byliśmy wyskakani na dobre.

Pamiątkowe zdjęcie z niedawnej wizyty w Baju Pomorskim w Toruniu

A tak Kubuś malował kwiatki na poczekalni w CZD w Warszawie

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie