Kubuś i rodzinna wyprawa rowerowa z Trailgatorem na zakończenie wakacji

Po długich naradach, czy warto, czy to nie okaże się bublem itp itd kupiliśmy Trailgator.

Jest to taka rura łącząca rower osoby dorosłej z rowerem dziecka. Dziecko nie może w tej pozycji kierować, ale może pedałować.

Oczywiście można ten drążek szybko odpiąć i dziecko może samo jechać.

Dzięki temu zrobiliśmy ponad 30km podczas jednej wyprawy. Kuba nawet dzielnie pedałował, ale trzeba przyznać, że jest już z niego kawał chłopa, więc Rafał się odrobinkę zasapał. Leśnymi ścieżkami, zaliczając krótkie postoje i chodzenie po ściętych drzewach, dotarliśmy aż nad Drwęcę, ale tam okazało się, że baterie nam padły w aparacie, więc brak fotek. Z początku wyprawy jest parę fotek.

Co tu wiele opowiadać, zobaczcie sami:

 

Pozdrawiamy wszystkich!!

Did you like this? Share it:
Category: Codzienność  Tags: ,
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
3 komentarze
  1. AntosiowaMama napisał(a):

    Rewelacja!!!! Sami się zastanawialiśmy czy warto w coś takiego zainwestować dla Hani. Teraz juz wiem , że warto!!!

  2. Kaśka napisał(a):

    zajefajnie :))))

  3. Joanna napisał(a):

    Super! 🙂

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie