Duży kłopot

Witam kochani, narobiło nam się a jakże ,ale zacznę od początku.

Niedziela minęła nam na pakowaniu, prasowaniu. Rafał bawił się i wygłupiał z Kubusiem , ja prasowałam pakowałam . A dlaczego ?,bo Rafał wyjeżdżał znów na szkolenie, tym razem dwudniowe. Basia się też pakowała do koleżanki na dwie noce-wyprosiła, właściwie dobrze ,bo po wczorajszych ekcesach dobrze, że tak wyszło. Rafał Ją zawiózł ,zostawiła rzeczy u koleżanki i zawiózł Je obie na koncert do Dworu Artusa- było cudownie-słowa Basi, muzyka , Orkiestra Symfoniczna-zadowolona i natchniona do pracy-uczyły się jeszcze do późna. W poniedziałek moja Basia bardzo się otworzyła przed swoją Panią od instrumentu i wygadała się na temat Autyzmu, było Jej lżej na sercu-odetchnęło mi dziecko- może pojedzie z nami do Ochotnicy???Kto Wie???

Poniedziałek, troszkę płaczliwy u Kubusia ale wygadany, Kubuś powiedział ”Au-to”, powiedział ”Ku-ba”, „aga”. W przedszkolu też się otworzył, wyciągnął panią z grupy do innej Sali i tam Jej coś mówił, mama, tata, Kuba. Te wyrazy sylabizowane były w domu , właściwie to w niedziele na toalecie była jeszcze „ku-pa”, potem „Ku-ba”, sprawdzałam kilka razy „jak masz na imię ??na co Kubuś ”KU-ba” Fajnie co???STRASZNIE SIĘ CIESZĘ, AŻ MI SIĘ WIERZYĆ NIE CHCE. Boję się aby to nie pękło i aby się nie zatrzymało, chcę jeszcze-tak chce jeszcze. Proszę o jeszcze. Kubusiu proszę o jeszcze. Kocham Cię synku tak bardzo mocno.

W poniedziałek mieliśmy jeszcze logopedię z panią Teresą, to jest nowa pani Kubusia, czekałam sobie na korytarzyku , pani mi wyłożyła gazetki, na co dzień pisemek kolorowych nie kupuje, tylko czytam „GA-GĘ” albo dobrą książkę nie tylko o Autyźmie czy pochodnych. Mam swoich ulubionych autorów od lat , choć ostatnio przekonałam się np. do Hołowni, ciekawa postać, ciekawe –zaskakujące tematy” Tabletki z krzyżykiem”, czy „Na walizkach ”-poruszająca, wzruszająca książka.

Kubuś od Pani Teresy dostał płytę pt.” terapeutyczna bajka z delfinem”- jest boska. Niestety Kubuś miał śmiechawki i nie bardzo Mu się chciało słuchać, ale do tej bajki można by było stworzyć piękny obraz. Będziemy słuchać, ostatnio znów słuchamy muzyki poważnej dla dzieci, odrębną specjalną wersję do snu i na co dzień. Kubuś w czasie dnia słucha płyt pani Wianeckiej- trochę tego jest. Ale jak lubi??Dlaczego nie???

Jak zauważyliście, zakończyliśmy i rozliczyliśmy się ze zbiórki, dużo może tego nie jest ale cieszymy się i z tego. Wszystkim ,którzy przyczynili się do zbiórki bardzo dziękujemy. Jeszcze tylko  uzbieramy4300 i możemy jechać na turnus do Ochotnicy. Będziemy się starać o kolejną zgodę na zbiórkę.

Wcześniej w wpisie było o popsutym moim aucie , no niestety prawdopodobnie jednak będzie to cewka??Kontrolki się palą te co wcześniej przed naprawą czwartkową. Dzisiaj nie byliśmy –ja i Kubuś w Toruniu, On w przedszkolu a ja na roznoszeniu ulotek. Lepiej się nie ruszać, auto dziwnie się zachowuje, szarpie i jakby chciało się zatrzymać. Rafał radził nie jechać tym bardziej, że Go nie było i byłby jeszcze większy kłopot jakby gdzieś stanęło???Dzisiaj Rafał wrócił ze szkolenia , Basię zabrał od koleżanki. Przygotował mi swoje auto, bo od momentu jak pracuje, ma służbowe, a Jego stoi, tylko ,że haczyk ,bo to też do końca nie zrobione. Teraz moje postoi, a będę jeździć Rafała. Nie ma pieniędzy na naprawę. Jak się kiedyś uporamy z naprawą, to sprzedamy jedno i odda się jakiś grosz do banku, nie potrzebujemy już dwóch jak Rafał ma służbowy. Taki to najlepszy .

Mam nadzieję ,ŻE NIC NAM NIE BĘDZIE I ŻADNYCH PRZYGÓD NAM NIE ZROBI RAFAŁA SAMOCHÓD???

Co do poniedziałku jeszcze to Basia dostała już informację odnośnie wyjazdu do Wenecji, na konkurs z Chóru-cena raczej do 1000zł. Za osobę, pięć dni , przełom marca-kwietnia. Została wybrana jako pierwsza piątka wyróżnionych i najlepszych. Wszystko fajnie ,tylko skąd wziąć te pieniądze???Jeszcze jak na złość 27 wyjazd do Warszawy, Opole-właśnie za tydzień –rany Boskie trzeba zapłacić już wcześniej za program. Jak to mówią „jak się nie polepszy, to się nie po…???”Na domiar wszystkiego nie mamy jeszcze rozliczenia z 1% z tamtego roku, pisaliśmy do Fundacji i nic . Płakać??? ,Rwać włosy???Pozdrawiam, trzyma mnie tylko ,że dziecko starsze się uczy-w miarę grzeczne jak na swój tryb dojrzewania, młodsze coś się bierze do roboty z tym gadaniem,mąż mówi,że kocha-to chyba kocha???Zosia.

Spokojnych kolorowych –pięknych snów…

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
6 komentarzy
  1. Mama 4 latka Autystyka napisał(a):

    Zosiu
    Moze się w tej Ochotnicy spotkamy:)
    Pozdrowienia

  2. Kaska napisał(a):

    super z tym gadaniem, moze i my sie kiedys doczekamy:) a pieniadze czesto sie zastanawiam czemu panstwo ich sobie nie dodrukuje po prostu, turnus powinien byc bezplatny nie rozumiem czemu my mamy za to wszystko placic, mam nadzieje ze wam sie uda uzbierac potrzebna kwotę

  3. Zosia napisał(a):

    Tak ,zgadza się. Mam nadzieję,że uda się do tego czasu zebrać pieniądze na wyjazd. Pozdrawiam

  4. dzielny Franek napisał(a):

    Czy jedziecie do Ochotnicy na turnus w drugiej połowie lipca??? My lecimy tam w łaśnie w tym terminie:)

    Kolorowych snów:*

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie