Dołek

Dołek. Tak się czasem dzieje, że wpadamy czasem w dołek. Kubuś dzisiaj bardzo zamyślony, nieobecny. Nie podoba mi się to.

Zajęcia tylko dzisiaj z Si. Neurologopedia odwołana.

Czasem już człowiek myśli, że jest fajnie i tu trach. Nie wiem –ale to co dzisiaj widziałam nie podoba mi się. Kubuś bardzo nieobecny. W domu podobnie, mało słuchał- słabo wykonywał polecenia.

A ja z tego wszystkiego chyba złapałam dołek. Zadzwoniłam jeszcze do naszego Stowarzyszenia; zapytałam czy te faktury, które już mamy można rozliczyć w przyszłym roku (bo nie ma tyle pieniędzy na koncie), niestety – absolutnie nie. Więc możemy je wyrzucić do kosza. A ,z czego dalej płacić ???? To pytanie za 100 punktów. Sprawa 1% jest już prawie wyjaśniona- w kilku miejscach po prostu mimo, że księgowość dostała KARTKĘ Z NR.KRS KUBUSIA- WYSŁAŁA SOBIE NA INNE – TAKIE WIDZIMISIE , w kilku innych przypadkach odgórnie był wpisany już jakiś nr KRS innych Fundacji- nie dało się zmienić, inne to ktoś miał, ale zapomniał, ktoś myślał, że w tym roku już nie. Reszta jeszcze w trakcie wyjaśniania.

Ale, teraz to i tak już po czasie. Może tylko na przyszłość nasi darczyńcy będą o nas pamiętać.

Nie wiem co dalej będzie???? Myśleć już mi się nie chce – oczy mnie bolą. Spać mi się chce.

Wczoraj pół nocy siedziałam i pisałam –podanie o nowe przyznanie SUO i dokumentacje na pozwolenie przeprowadzenia zbiórek publicznych. Na każde zbieranie i wystawianie rzeczy na aukcje, cegiełki itp. trzeba mieć pozwolenie zależy na jaki obszar-wójt, Marszałek, Prezydent, a w przypadku strony internetowej czy nk. czy np. allegro pozwolenie Ministerstwa w Warszawie.

Osobiście niepotrzebne mi są dodatkowe kłopoty, więc staramy się właśnie o takie pozwolenie- kto nie ma pozwolenia, niestety popełnia przestępstwo. Tak niestety jest, po to jest prawo, po to są znaki na drogach, niestety trzeba się dostosować. A u nas niestety wszystko musi się rodzić w koszmarnych bólach, żeby chociaż coś raz łatwo –nie, po grudzie.

Mam doła. No i tyle. Dobranoc .

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
2 komentarze
  1. pm.halina@gmail.com napisał(a):

    Życzę dużo siły i wytrwałości w dalszej pracy z Kubusiem.
    Życie to kolce róż ,często bardzo boleśnie kolą.
    Pozdrawiam

  2. MamAnia napisał(a):

    Zosiu, Rafale, podziwiam Waszą determinację. Mnie przy drobnych niepowodzeniach szlag trafia, w życiu nie umiałabym z takim dystansem do siebie dzielić się swoimi przeżyciami.
    Dziękuję za tę stronę. Nie umiem inaczej pomóc, więc chociaż się pomodlę za Was.
    Nasi wszyscy synowie też chodzą do szkoły muzycznej, oprócz najmłodszego, bo ma dopiero 2,5. Grają u nas już fortepian, skrzypce, altówka, puzon, akordeon i co tam jeszcze chce…
    Może chcecie przyjechać nad morze? Też mamy duży dom

Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie