Kiedyś może zrozumiem…

Byliśmy niedawno na wizycie u rodzinki i co się dowiadujemy?

„Ludzie to chodzą i mówią, że po co piszecie takie rzeczy na tej stronie??? Ciąża, dzieci, codzienne sprawy –po co to, kogo to interesuje??? Czy wszyscy muszą wszystko wiedzieć o Was?”

Poza tym usłyszeliśmy, że ludzie to tylko tak pięknie, na pokaz, bo tak wypada, a tak naprawdę to gadają i mają nas gdzieś.

Po takich stwierdzeniach to tylko wyjść z siebie i stanąć obok, bo jeśli wszyscy ludzie tacy są –czyli ja też i mój kochany Rafał. Niedawno pomogliśmy kilku osobom ( choć sami prosimy o pomoc) i też ładnie prosto w oczy mówiliśmy, (choć z niektórymi się jeszcze na oczy nie widzieliśmy).

Szczerze chwalimy np. rodziców Zosi Jakubiec, wielki wkład pracy i tu wielki ukłon i fajnie, że ludzie im pomagają. A  dlaczego pomagają??? Bo rodzice Tej Zosieńki zaczęli pisać bloga i pisali ,prosili i robią to do dzisiaj. Gdyby nie determinacja rodziców i zrobienie strony , kto by się o nich dowiedział i zaczął im pomagać ? Skąd ktoś w ogóle by wiedział o ich istnieniu??? Bo np. my byśmy nie wiedzieli i nie mogli pomóc, a dzięki wielu, naprawdę wielu osobom  Zosia nie byłaby dzisiaj taką rezolutną dziewczynką. Jest fantastyczna i mam nadzieję, że kiedyś ją  poznamy.

Nikogo nie zmuszamy do czytania, a tym bardziej do pomocy. Nie podoba się to proszę nie wchodzić  i nie czytać . Nie uważamy abyśmy tutaj kogoś obrazili ,pisząc nieprawdę.

Pisząc i zaczynając moje pisanie specjalnie zaczęłam pisać od ciąży Oliwii, bo Jej śmierć – ciąża ,wszystko idzie cały czas za nami  ,gdzie nie poszliśmy –poradnia, szpital ,lekarz-zawsze powrót do początku-do przeszłości Jeszcze raz powtarzamy, nie ma tu nic i nie będzie ( bo zamierzamy to dalej robić)czego byśmy się wstydzili –bo stronę stworzyliśmy sami –nikt nam w tym nie pomógł, nikogo nie opłacaliśmy –szkoda na to pieniędzy –siedzieliśmy i siedzimy po nocach razem z Rafciem –uważam ,że zrobiliśmy kawał dobrej roboty.

A jak trzeba będzie to podpiszemy Pakt z diabłem ,żeby Kubusia z tego wyciągnąć!!!!

Zawsze powtarzam  , no może od czasu do czasu ,(bo mi obrośnie w piórka) MÓJ  MĄŻ  JEST BARDZO MĄDRYM CZŁOWIEKIEM –I WIELE!!!! POWTARZAM –WIELE OSÓB MOŻE SIĘ OD NIEGO UCZYĆ!!!!!

Jeszcze jedną kwestię wytłumaczę –Autyzm nie dotyczy tylko dziecka –w naszym przypadku Kubusia, dotyczy zawsze całej najbliższej rodziny-to walka o przetrwanie rodziny i zawsze, przez całą drogę mnóstwo wyborów –terapia czy wyjazd np. nad morze.

Dwa lata już nie byliśmy razem na wakacjach, feriach (jak jedziemy nad morze na weekend to korzystamy z gościnności naszych przyjaciół –pozdrowionka E i A) Pieniądze potrzebne są na terapię-wyjazdy z nią związane. Zawsze będą takie wybory ( ale musimy pamiętać , że mamy jeszcze Basieńkę, której też coś się należy –wakacje, kolonia-musi odpocząć, od szkoły, od nas, musimy pamiętać o sobie –ale jak tu pamiętać ??? Najpierw dzieci i to co się do nas przyczepiło, ten jak mu –autyzm .To całe nasze pamiętnikowanie zawsze będzie odnośnie NAS WSZYSTKICH <KUBUŚ><BASIA><RAFAŁ><ZOSIA>

Bo nie ma ludzi całkiem bez serca, do szpiku złych –są tylko mniej życzliwi, zawistni, zazdrośni, obłudni. Najczęściej bo po prostu nie wiedzą i nie starają się dowiedzieć.

Tak jest łatwiej…

Na szczęście nie wszyscy są tacy.