Zalatana…

Wtorek. –nadrabiam zaległości w pisaniu –jak nie ma wpisów to pytacie jak Kubuś? (Bardzo to jest miłe).

Kubuś ma się dobrze –biegiem z przedszkola do auta i wio na zajęcia sensoryczne, prosiłam w przedszkolu aby Kubuś dostawał 10 min. wcześniej obiad (miał dostawać wcześniej z całą grupą)ale nie wiem –jak przyszłam o 13.45 jeszcze jadł. Te 10 min. Musimy mieć w zapasie, żeby potem się nie spóźnić do neurologopedy. A dzisiaj, niestety musieliśmy wyjść wcześniej , bo byśmy się spóźnili-10 min. Przez miesiąc ,uzbierają  się 2 godz. Bez sensu –biegałam z Rafciem  o to SUO ,żeby teraz być do tyłu. Męczy nas strasznie ta dopłata 25% , ale jak nie będzie wyjścia trzeba będzie dopłacać.

Zajęcia u Neurologopedy –nieciekawie ,Kubuś zasnął. Co miało konsekwencje wieczorem ,poszedł spać po 23-ej.

A w domku niespodzianka , znów wpłata dla Kubusia –Dziękujemy Pani Bogusiu-bardzo!!!!

Przykładowy masaż w ryżu:

Did you like this? Share it:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Dodaj komentarz

Wpisz treść poniżej. Spam i niecenzuralne wypowiedzi będą usuwane.

Uzupełnij działanie