Archive for » Grudzień, 2014 «

Podsumowanie roku 2014

Ten rok dał nam wiele, a mianowicie dużo rezygnacji z czegoś na rzecz czegoś innego. Trzeba było się spiąć i postanowić i przyznać rację mężowi ,że kto lepiej z Kubą  będzie pracował ? Kto go zna lepiej niż ja sama?

Po ogromnym czasie ja przyznałam Rafciowi rację, sama pracowałam pod okiem speców z Prodeste. Coś się z Kubą działo ale to wciąż było za mało(odejście z Prodeste po dwóch latach już wcześniej wyjaśniłam).

Zdecydowaliśmy się na Krakowską czy żałujemy- otóż nie. Pani Wianecka , (tu wdzięczność nasza nie zna granic),pokazała nam narzędzie pracy za pomocą jak się okazało Kuba może z nami rozmawiać.

Ja przecierałam oczy zalane łzami czytając co moje dziecko pisze. Zobaczyć to na własne oczy –niepojętne. Ale zrozumie to tylko ten kto ma dziecko w podobnej sytuacji, bo ono nie mówi. Albo coś powie-tak jak Kubuś, machnie ,pokaże na piktogramie- jak chce.

Ale to nie jest to, tu nie czujesz tej konwersacji rozmowy.

A pisząc na alfabecie widać i czuć tyle radości Kuby.

Pani w Poradnii mi powiedziała,( bardzo się wzruszyła)że to jest piękne co się stało ,to jest nadzieja dla innych matek, dojście do komunikacji z własnym dzieckiem.

To jest piękne,że zaczął pisać tak szybko ,że w ogóle pisze.

Kubuś pisze na razie cały czas ze mną , trzymając mnie już tylko za palec ,( tj. tak od dwóch tygodni ),bo wcześniej za rękę a  w drugą jeszcze musiał dostać wzmocnienie przez czas pisania.

Teraz już nie, tylko za palec prawej ręki mnie trzyma i pisze. Wiem,że wiele osób nie wierzy,że on tak sam bo przecież nie mówił. Nie mówił to nie znaczy ,że był głupi.

Bo niestety nasza społeczność tak ma dziecko nie mówi-głupie.

Albo inne , które  wali głową-czubek a jak mówiłam film o Carli , który był u nas na stronie na pewno jest na yuotube , znajdziecie. Waliła głową w podłogę ,śmiała się ,płakała aż wreszcie zaczęła pisać na klawiaturze i to jak pisać. To trzeba zobaczyć.

Polecam film „Chce się żyć”

Kuba przez cały czas nas zaskakuje, mamy nowe niespodzianki. Np. w tamtym tygodniu po Świętach zaczęliśmy czytać Niekończącą się historię, podczas wieczoru po wigilii u rodziny wróciliśmy dość szybko do domu. Zaczęliśmy Kubę pytać co się stało dlaczego krzyczał, dlaczego nic nie jadł? Dowiedzieliśmy się wszystkiego a nawet więcej niż myśleliśmy i zrobiliśmy wielgachne oczy.

Potem jakoś tak zeszło na temat tej książki i okazało się,że nasze dziecko samo przeczytało już ok. 300 stron książki, a ja mu dopiero 30 na głos ,to zaczęliśmy sprawdzać Kubuś podał dokładną stronę na której to Atreju żegna się z koniem ,jak koń miał na imię gdzie zginął i stronę 88. Potem były jeszcze inne pytania. Zgadzało się. My książki nie czytaliśmy ,zresztą ja mam taką pamięć do książek i do filmów ,że przeczytam i zapominam. Rodzina ma ubaw bo nigdy nie pamiętam i możemy oglądać znów.

W końcu Rafał przyniósł taką książkę której jeszcze nikt w domu nie przeczytał, daliśmy Kubie do ręki i powiedzieliśmy aby przeczytał pierwszą stronę i postawił kropkę na alfabecie jak przeczyta. Co się stało on nawet nie spojrzał dobrze na tę stronę i już postawił kropkę . Potem Rafał przeczytał ,ja nie i zaczął pytać. No i odpowiadał ale oczywiście np. podaj imiona dzieci-to nie było-od razu imiona ,ale Kubuś oczywiście ,że w czasie pięknego gwiaździstego wieczoru szły dzieci i dopiero. On nie odp. On pisze ,to tak pięknie ,że można się od niego uczyć.

Kochani zrezygnowaliśmy ze szkoły numer 18, Kubuś już nie jest ich uczniem. Jest uczniem innej Szkoły masowej a nauczanie ma już domowe tylko ze mną. Mamy przy tej edukacji większe pole do popisu ,już mamy zaplanowane wyjścia w ciągu dnia do teatru( bo uwielbiamy), muzea , codziennie basen ( w Kowalewie mamy nowiuteńki już kilka razy byliśmy –jest super).

Praca metoda Krakowska, plan pracy od Pani Wianeckiej. Trzeba będzie się pokazywać  na turnusach, no i pomoce. To nasze koszty obecne. Od czasu do czasu CZDZ badania wyjazdy.

Jeśli chodzi o ruch lato dużo na wszelakich placach zabaw a zimą jak się da dwór , wczoraj były sanki  póki jest śnieg ,a reszta w domu , tylko ławki do ćwiczeń nam brakuje ale to niedługo wypożyczymy ze szkoły.

Mamy jeszcze kilka formalności.

Kontakt z dziećmi pewnie zapytacie, w szkole go prawie nie było.

A prawdę mówiąc kto z Was ma kontakt z ludzmi ze swoich szkół ,pewnie nieliczni.

Oczywiście Kubuś będzie korzystał z kontaktu w szkole ,z wycieczek, zajęć to wszystko jest możliwe.A ile czasu dla nas ?Na rozwijanie ich zainteresowań?

Kubuś w Krakowie poznał bardzo sympatycznego chłopca o imieniu Kamil , jest z Warszawy, jest starszy od Kubusia-rok ,mówi i pisze. Jest taki mądry, że zagiął by niejednego. Zna język niemiecki, a nikt Go niemczył.

Na następnym turnusie na pewno się zobaczymy  może Kubuś wreszcie będzie miał kolegę.

 

Kochani postanowiłam, że zrobię ten wpis pomimo tego co u nas  dzieje. To będzie nasz bardzo smutny Sylwester ,bo nasza Basieńka od wczoraj od godziny 4 40 rano jest w szpitalu, od wczoraj ma badania ,które nic nie wykazują , dzisiaj znów . Leży pod kroplówkami, jest słaba , wczoraj prawie zemdlała Jeździmy do niej na zmianę, Rafał chwilę przed pracą ,w czasie pracy po pracy a na wieczór ja , bo muszę w ciągu dnia być z Kubusiem.

Jestem tak rozbita ,nie macie pojęcia. Staram się nie ryczeć żeby Kuba nie widział i jakoś trzymać. Jeszcze mi się zatoki odezwały-masakra .

Wczoraj byli u Niej koledzy i koleżanki z klasy ,dzisiaj też są. Kochani.

Dziękujemy im bardzo, że tak wspierają naszą Basię.

 

Kochani życzymy Wam aby ten roczek był dla Was łaskawy w dobroć i miłość , aby Wam zdrowia nie zabrakło i świętego spokoju.

 

My życzymy sobie podobnie przede wszystkim zdrowia, spokoju, aby ludzie którzy przekazują inf. Na nasz temat(nie powiem plotkują) przekazywały w wersji tak jak jest napisane na stronie i na fecebook  nie zmieniali i nie dodawali od siebie niepotrzebnych treści.

Aby wiedzieć kiedy skończyć  pewne rzeczy bo w życiu nie ma większej wartości nie materialnej , lecz prawdziwej drugiego serca , które wierzy w ciebie i w to co robisz. Który poklepie cię po ramieniu i powie „no Gościu szacun”. To jest piękne, i piękne jest to ,że mimo gradu ,nawałnic dla naszej czteroosobowej rodziny plus  rybki, kot i pies (kolejność przybywająca do domu) my się kochamy i jedno może liczyć na drugiego. Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych.

Kochani miłujcie się ,żyjcie w zdrowiu i weselu.

Udanego Sylwestra.

Życzenia-Grudzień 2014

ZDROWYCH WESOŁYCH ,POGODNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.

NIECHAJ WAM SIĘ KOCHANI SPEŁNIĄ WASZE ŻYCZENIA SKRYCIE CHOWANE W GŁĘBI SERCA.

MIŁOŚCI I WIELE RADOŚCI .

 

ZASZKI WAM ŻYCZĄ

Po turnusowe i nie tylko wrażenia

Witajcie Kochani , obiecałam wpis no i robię – piszę. Na samą myśl co mam Wam napisać robi mi się ciepło i zimno. Ciarki przechodzą po plecach, w gardle gula i płakać się chce .

Ale kochani tylko z ogromnej radości i szczęścia.

Jak dobrze Kochani, że tak ogromnie nam pomogliście w zbiórce na Turnus do Krakowa, Dziękujemy przeogromnie Panu Składanowskiemu z Radia Gra , całemu zespołowi Radia którzy nagłośnili tę sprawę. Puścili naszą prośbę i nagranie ze mną na antenie. Bardzo Dziękujemy. Pieniądze w trybie kilkudniowym udało się zebrać a nie mało bo 5200. Turnus kosztuje 5 dni 4000tys.A cała reszta to nocleg i dojazd z powrotem. Dziękujemy wszystkim firmom, osobom prywatnym i rodzinie, która też się dołączyła do pomocy.

Pierwszy tydzień turnusu a właściwie Jego pięć dni, to co dzień coś nowego z Kubuniem się działo. Na ćwiczeniach ruchowych okazało się ,że potrafi zrobić zwis  , mało tego wszedł na drabinkę czego w szkole nie chciał robić i na prywatnych SI . Przeskakiwał przez płotki obunóż i w rozbiegu i to wysoko. Zrobił slalom pieszo i na hulajnodze, jeszcze brzuszki,kopertę i  mnóstwo innych ćwiczeń. I co jednak można?

Ja z Kubusiem będąc na rożnych placach zabaw a skorzystaliśmy będąc na turnusach w Warszawie ,wiem że zachęcony potrafił wejść na różne drabinki, nawet takie ze sznurka.

Następna rzecz zadania w mini mieszkaniu orientacja przestrzenna tu były problemy, reszta tak jak w domu. Kubuś z Panią Madzią wszystkie bardzo lubił.

Sala zabaw tu łataliśmy dziury, łatamy dalej  to z czym Kubuś ma problem.

No i wreszcie Kochana Pani Ela Wianecka, ludzie głupoty piszą to przemiła osoba ze zdrowym podejściem do życia. Kocha dzieciaki i one Ją kochają. Pierwsze dni to było sprawdzanie Kubusia co wie ,co umie. Zapytałam czy czytać mogę mu książki,które zresztą u nas czyta się nagminie  . Pani Ela  zaczęła  to  sprawdzać, po przeczytanym fragmencie Kuba miał wybrać odp. na kartkach. Później ja to robiłam w hotelu- słuchał i rozumiał co czyta. Okazało się,że moje dziecię rozumie wszystko co się mówi ( i to nie tylko do niego).

W czwartek okazało się,że jest wolne miejsce –no i co? Szybka decyzja zostajemy, choć nie wiedzieliśmy jeszcze czy mamy nocleg, potem pytanie a skąd pieniądze? Więc zaczęłam obdzwaniać firmy-udało się trochę zebrać funduszy ,resztę dołożyliśmy z 1% niestety.

Do tego jak byliśmy tam Rafał dokupił pomoce do ćwiczeń w domu z 1% także nie ma nic. Ale wierzcie warto było.

Teraz słuchajcie co się stało, dzięki że zostaliśmy bo to co działo się z Kubą w drugim tygodniu-Matko jedyna to cud!!!

Nie marzyliśmy o czymś takim nawet.

 

Cały program Pani Eli z pierwszego tygodnia poszedł do kosza, okazało się że nasz Kubuś doskonale czyta ,więc już z czytania nie ma karteczek w odpowiedziach. Pani Ela wyciągnęła ruchomy alfabet i e się zaczęło- Kuba napisał sam dzień tygodnia , miesiąc. Potem było pytanie o działanie matematyczne-napisał dodawanie , odejmowanie ,mnożenie, dzielenie, potęgowanie. Zostało to sprawdzone zaraz – rzeczywiście na pyt. Np. ile jest 10razy 6 pisze 60. Potęgi, dzielenie także. Pyt. Odpowiedź.

Mało tego zapytałam,czy można od Kuby się dowiedzieć dlaczego nie chce sam przebywać w swoim pokoju i nie chce w nim spać. Dziecko napisało , Nie chce wchodzić do pokoju i spać w nim bo nie lubię być sam .

Ja wymiękłam ,rozryczałam się. Nerwy puściły. To my byliśmy już umówieni do Pani Beaty –psychologa do ,którego Kubuś chodził jak był malutki.

A tu on sam nam powiedział .

Potem były pytania może misia dużego dać ,może psa Lili-nie, a może mama się nagra i coś Ci opowie Kubusiu? –zapytała Pani Ela. Możemy spróbować. I spróbowaliśmy. Działa.

To jest jak piękny sen, Pani Ela ostrzegała,że Kuba może nie chcieć ze mną pisać od razu ale zaczął wpisać już w Krakowie w hotelu, po godzinie czekaliśmy na Rafała. Wiele się dowiedzieliśmy od Kuby, jeszcze nie wiemy jak daleko sięgają jego wiadomości. Napisał ile Kochanowski napisał trenów-pyt. Basi -19, kto to był Chopin – odp. Ojciec muzyki poważnej w romantyzmie, Co wie o Koperniku, oznaczenia w muzyce. Są odp.

A piękne jest na przykład Rafał w niedzielę pojechał z nim na basen i w pewnym momęncie zrobił się czerwony na buzi i chciał ściągać strój. To była chwila i krzyczał. Zapytaliśmy co się stało? Okazało się,że woda go gryzła.

Pisze czasami tak pięknie z przenośnią. Wierszem . Zachowuje w tym wszystkim odpowiednie emocje swoje ale też np. innych, odpowiedniej formie odmianie.

Czasem ma takie odpowiedzi, że Rafał szuka w Internecie .

Kiedyś na ćw, z obrazkiem napisał” Fartuch wart więcej niż pacjent”.

Przekazuje nam, swoje myśli, oczywiście pomiędzy to wszystko musimy pracować i to wszystko co zaleciła ,napisała nam Pani Ela musimy robić. Wiemy ,że Kuba jest mądry ale nie można spocząć na laurach. Wszystko co w głowie odpowiednią  pracą przenosimy na ręce i buzie. Kubuś miał torowanie głosek . W domu ćwiczymy ale czasem muszę coś poprawić nie protestuje za bardzo i toruje mi .

Na wszystko jest dokumentacja nagrania z zajęć wszystkich bo tam nagrywają wszystko. Moje zapiski-cały zeszyt. Nagrania i zdjęcia tego co Kuba już napisał.

Pamiętacie kiedyś dwa lata temu mamy na stronie umieszczony filmik o Carli –cudownej zresztą, która pisała dlaczego musi uderzać głową , dlaczego to wszystko?

Teraz my mamy (cały czas mieliśmy ) cudownego Kubusia. Wczoraj nam napisał o autyzmie. Uf. Jeszcze tego teraz Wam nie napiszę. Ogarnijcie , się zapoznajcie z tymi wieściami. Przemielcie, nam to trochę zabrało czasu.

Na pytanie w niedzielę dwa tyg. Temu czym jedziemy do Zuzi na roczek-Kuba napisał ,autem autostradą A1.

Z drugiego turnusu wróciliśmy w piątek w nocy, w sobotę wieczorem szliśmy na bal organizowany tak jak w tamtym roku przez Rafała w firmie w Toruniu, w której pracuje. Popisał się chłopak ,napracował ogromnie . Orkiestra ,jedzonko-super. Wszyscy goście klienci tejże firmy zachwyceni.

Orkiestra grała, która koncertuje m.in. z Panią Edytą Górniak, lub z Panem Krawczykiem .Przyjemność zagrania miała z nimi dwóch utworów nasza Basia , wybrała swoje ukochane utwory Stinga i Nirwanę. Oj, co się działo. Owacje dostała, bardzo się wzruszyła ,my też. To był piękny wieczór i piękny bal . Dziękuję Ci Skarbie mój mężu  , Dziękuję Basieńko pięknie grałaś-klimat super.

W niedzielę jechaliśmy na roczek do chrześniaczki i siostrzenicy Rafała. Kubuś zjadł tam obiad od roku nic nie jadł u rodziny. Napisał na tablicy ,że zje z potraw tylko mięso . On wie co napisze na alfabecie to świętość. Napisał Zuzi tej fajnej małej samej radości, a nam wczoraj napisał że na Święta da nam radość i miłość.

Trzeciego dnia pierwszego turnusu dziecko me pokazało ,żeby mu obciąć włosy gdzie mieliśmy też problem.

Następna rzecz Kochani Kubuś nie chodzi do szkoły teraz , a od nowego roku aby wszystkiego nie popsuć będzie miał nauczanie domowe ze mną.

Teraz wszystko całą Krakowską i ćw. Ruchowe tylko ja , kontakt z dziećmi w spotkaniach, zabawach i wycieczkach. Logopedka nasza od Krakowskiej się nie sprawdziła, wszystko co mówiła i robiliśmy wg. Niej do kosza- bzdura .

Jeszcze Wam powiem tylko do Prodeste nie jeździmy od września, podziękowaliśmy ,byliśmy ponad dwa lata chcieliśmy aby do nich jeździć nawet na tsakie mini turnusy- nie było możliwości, a jazda 6 godzin w jedną stronę , godzina tam i z powrotem już przestała mnieć sens.Ale było miło. Dziękujemy Wam Prodeściaki.

Wróciliśmy dpo Krakowskiej, zawsze mi się podobała ta metoda. Na Kubę działa, wreszcie coś. Teraz jest ścisła bez komputera , bajek ,telewizji i tak nie mamy bez komórki i bez słuchanej muzyki na płytach.

A więc do roboty. Przetwarzajcie sobie to co usłyszeliście, my już dużo mamy nowe dziecko, wiemy co lubi ,co Go drażni kogo lubi w rodzinie, w szkole itd. Książkę można pisać.

Kochani prosimy wesprzyjcie nas na następny turnus- bo tam znów pojedziemy. Wpłaty wiecie, tam pustka-subkonto Fundacji Dzieciom, w zakładce jak nam pomóc lub zamówcie coś obraz, literki ,ozdoby będę się starała aby sprostać wymaganiom. Poproszę Rafała aby wmontował zdjęcia co robię, co robiłam i coś z Kubusiem ,bo ja nie umiem tego robić. Niestety, Pozdrawiamy ciepło. ZASZKI

Ps.

Kubusiu czy chcesz pojechać jeszcze do Pani Eli.

Tak. W każdej chwili.

A, dlaczego.

Bo Ona jest mądra i robi dobrą robotę.

Kochani nic dodać nic ująć.